Polska – Holandia: Kursy bukmacherskie

PolskaKurs 4.0
PolskaSzanse na wygraną: 25%
Postaw w Fortunie VS
HolandiaSzanse na wygraną: 47%
HolandiaKurs 2.08
Postaw w Superbet

18 listopada na Stadionie Śląskim w Chorzowie reprezentacja Polski rozegra mecz Holandią w 6. serii Ligi Narodów. Zawody poprowadzi izraelski sędzia Orel Grinfeld. Teoretycznie obie drużyny mają jeszcze szanse na zajęcie pierwszej pozycji w tabeli grupy 1. Dywizji A, co byłoby równoznaczne z awansem do Final Four tych rozgrywek. Tyle że to Włosi prowadzą w tabeli i zmierzą się z najsłabszą w tej stawce Bośnią i Hercegowiną. Mają więc wszystko pod kontrolą. Tym bardziej, że w niedzielny wieczór w Reggio Emilia zaprezentowali wyborną dyspozycję, pokonując biało-czerwonych 2:0. I zapewne tylko dlatego tak nisko, że wyżej nie potrzebowali; przewaga Italii przez większą część meczu była bowiem druzgocąca. Piłkarze Jerzego Brzęczka w środę zapewne zechcą się zrehabilitować, ale będzie to trudne w starciu z wyżej notowanym i rozpędzającym się rywalem. Pierwszy mecz, we wrześniu w Amsterdamie, nie pozostawił zresztą złudzeń, że oba zespoły dzieli różnica klas.

Polska – Holandia kursy bukmacherskie

Sprawdziliśmy, jakie kursy na to spotkanie oferują legalni polscy bukmacherzy na najpopularniejsze rynki.

Kurs na 1X2

Zanim przejdziemy do szczegółowej analizy tego meczu, zobaczmy jakie szanse na zwycięstwo legalni polscy bukmacherzy dają reprezentacji Polski, a jakie Holandii. 

BukmacherPolska (1)Remis (x)Holandia (2)
Fortuna4.003.751.92
STS3.903.751.90
forBET4.103.851.87
eWinner3.933.861.90
TOTALbet3.653.602.02
Superbet3.753.552.15
PZBUK3.503.701.98
LVBET3.703.651.95
Noblebet4.254.001.95
Kursy sprawdzone 18.11.2020

Z naszej tabeli jasno wynika, że bukmacherzy przewidują w tym meczu zwycięstwo Holandii. Kursy na ekipę Jerzego Brzęczka są wysokie, a to oznacza, że żaden bukmacher nie wykazuje przesadnej wiary w reprezentację Polski. Najwyższy kurs na wygraną Polaków proponuje bukmacher eWinner (3.52). Jeśli chcecie postawić na triumf Pomarańczowych, to najwyższą ofertę ma Noblebet (2.18). 

Liczba bramek (UNDER/OVER)

Zakłady na przewidywaną liczbę goli w danym meczu cieszą się równie duża popularnością. Jak to wygląda w meczu Polska – Holandia?

Poniżej 1,5Powyżej 1,5Poniżej 2,5Powyżej 2,5
4.101.281.971.87
NoblebetFortunaforBETFortuna
Kursy z dnia 18.11.2020

Obie drużyny strzelą gola

Legalni polscy bukmacherzy mają też ciekawe oferty na zdarzenia BTTS (Both Teams To Score), czyli na to, że i jedna, i druga drużyna strzeli w tym meczu bramkę.

TAKNIE
1.742.09
PZBukTOTALbet/Noblebet
Kursy z dnia 18.11.2020

Dokładny wynik

Poprawne wytypowanie dokładnego wyniku sprawia, że mamy szansę na dużo wyższą wygraną niż w innych zakładach.

1:02:11:10:11:2
13.0013.006.809.508.50
PZBukPZBukLVBetSuperbetSuperbet
Kursy z dnia 18.11.2020

Polska – Holandia – analiza meczu

W ujęciu historycznym, bilans meczów Polska – Holandia jest korzystny dla rywali. Z 16 dotychczasowych konfrontacji, datowanych od 1968 roku – tylko trzy zakończyły się wygraną biało-czerwonych. I wszystkie zwycięstwa naszego zespołu miały miejsce w futbolowej prehistorii. Ostatnie – dokładnie czterdzieści jeden i pół roku temu (2:0 w eliminacjach Euro’80, po golach Zbigniewa Bońka i Włodzimierza Mazura), gdy na boisku obok obecnego prezesa PZPN występowali między innymi jego poprzednik Grzegorz Lato oraz były selekcjoner Adam Nawałka. Pozostałe wiktorie odnieśliśmy także na Stadionie Śląskim, również w meczach o punkty. Najpierw w kwalifikacjach mistrzostw świata Mexico’70 (2:1, po bramkach Andrzeja Jarosika i Włodzimierza Lubańskiego), a następnie Euro’76 (4:1, po trafieniach Grzegorza Laty, Roberta Gadochy i dwóch Andrzeja Szarmacha). Sześć potyczek z ekipą Oranje kończyło się remisami, ale aż siedem – zwycięstwem przeciwników (bilans bramkowy 16:22). Statystyki nie pozostawiają więc cienia wątpliwości, że w środę naprzeciw biało-czerwonych stanie rywal wyjątkowo dla nas niewygodny.

Holendrzy po przerwie pandemicznej, która na 10 miesięcy zatrzymała futbol w wydaniu reprezentacyjnym zmienili selekcjonera, na co piłkarze – jak mawiał trener Henryk Kasperczak – nie zareagowali pozytywnie. Gdy Ronald Koeman ponad kadrę przedłożył prowadzenie Barcelony, jego obowiązki przejął asystent – Dwight Lodeweges. Z przeciętnym skutkiem, bo po ograniu słabej we wrześniu Polski, przegrał u siebie z Włochami. I to stanowiło kres jego pracy w tej roli. Później nastał czas Franka de Boera. 50-letni szkoleniowiec zadebiutował w przegranym towarzyskim spotkaniu z Meksykiem, a potem zanotował serię trzech remisów. Zespół pod kierunkiem byłego szkoleniowca m.in. Ajaksu Amsterdam przełamał się dopiero w niedzielę, w starciu z Bośnią i Hercegowiną. W bieżącym roku kalendarzowym Holandia w 7 rozegranych meczach dwukrotnie wygrywała, i również dwukrotnie przegrywała (bramki: 6:5). Lepszym bilansem może pochwalić się w Lidze Narodów (dwie edycje), w której dotąd w 11 meczach wygrywała 5 razy, i tylko 3-krotnie schodziła z boiska pokonana (bramki: 16:9).

Polacy, o dziwo, bilans rozegranych w roku 2020 meczów mają lepszy od Holendrów. Biało-czerwoni także wybiegali na murawę 7-krotnie, i – przy dwóch porażkach – wygrywali 4 razy. Bilans bramkowy jest więcej niż przyzwoity (12:5), nie wolno jednak zapominać, że korzystne rezultaty zespół Jerzego Brzęczka osiągał wyłącznie z przeciwnikami niżej od nas notowanymi. Dwukrotnie ograł Bośnię i Hercegowinę w Lidze Narodów, zaś towarzysko Finlandię oraz Ukrainę. Natomiast w konfrontacjach z przeciwnikami z europejskiego topu nasi piłkarze bywają bezradni niczym juniorzy. Co w pełni potwierdza kiepski ogólny (z dwóch edycji) bilans w Lidze Narodów. W 9 rozegranych spotkaniach biało-czerwoni wygrali tylko dwukrotnie, doznali za to aż 4 porażek (bramki: 9:10). Wniosek wypływający z tej wyliczanki może być zatem wyłącznie taki, że zespół Jerzego Brzęczka nie potrafi podjąć walki z zespołami plasującymi się wyżej w rankingu FIFA. A październikowy remis z Włochami, na dodatek po obiecującej grze, był niestety jedynie wypadkiem przy pracy.

Polska

Po niedzielnym występie biało-czerwonych we Włoszech nie było czego zbierać. To gospodarze grali w piłkę, z dużą zresztą swobodą, na którą polski zespół pozwalał. Gospodarze zdobyli 2 gole więcej, oddali 8 strzałów więcej (w tym 4 celne podczas gdy wybrańcy Brzęczka 0), przeprowadzili o 54 (!) groźne ataki więcej, egzekwowali 9 rzutów rożnych więcej od biało-czerwonych. Przez 60 procent czasu gry to drużyna Italii była w posiadaniu piłki. Nie przeszkadzał jej w tym brak na ławce trenera Roberto Manciniego, który zmaga się koronawirusem, a także daleki (także z powodów covidowych) od podstawowego skład. Statystyki są miażdżące, ale i tak prezentują się lepiej niż polski zespół w Reggio Emilia. Dość powiedzieć, że wynik – choć niekorzystny – i tak w niedzielę był znacznie lepszy niż gra biało-czerwonych. Nasz selekcjoner źle zestawił zespół, do czego przyznał się w przerwie dokonując aż trzech zmian. I nie zaopatrzył zawodników w plan gry na tę konfrontację.

Zresztą nawet wykluczenie Jacka Góralskiego, do którego doszło w 77. minucie odbywało się na raty. A nie powinno, bo już pierwszy bezmyślny faul naszego defensywnego pomocnika kwalifikował się na wyrzucenie z boiska. Brzęczek nie był w stanie opracować skutecznej strategii przed meczem, nie pomógł też podopiecznym w trakcie rywalizacji. Pozytywny impuls, ale tylko przez chwilę dał z ławki wspomniany Góralski, pozostali zmiennicy dostosowali się do (braku) jakości kolegów przebywających na boisku. Co ciekawe, na murawie do 90 minuty wytrwał mający największe problemy z dostosowaniem się do poziomu gospodarzy Arkadiusz Reca. Mimo że praktycznie wcale nie bronił, pozorując jedynie grę w destrukcji, i najczęściej w naszym zespole wybijał na uwolnienie tracąc piłkę.

  • bramkarze: Łukasz Fabiański (West Ham United FC, Anglia), Łukasz Skorupski (Bologna FC, Włochy), Wojciech Szczęsny (Juventus FC, Włochy).
  • obrońcy: Jan Bednarek (Southampton FC, Anglia), Bartosz Bereszyński (UC Sampdoria, Włochy), Paweł Bochniewicz (SC Heerenveen, Holandia), Kamil Glik (Benevento Calcio, Włochy), Robert Gumny (FC Augsburg, Niemcy), Tomasz Kędziora (Dynamo Kijów, Ukraina), Arkadiusz Reca (FC Crotone, Włochy), Maciej Rybus (Lokomotiw Moskwa, Rosja), Sebastian Walukiewicz (Cagliari Calcio, Włochy).
  • pomocnicy: Jacek Góralski (Kajrat Ałmaty, Kazachstan), Kamil Grosicki (West Bromwich Albion FC, Anglia), Kamil Jóźwiak (Derby County FC, Anglia), Przemysław Płacheta (Norwich City, Anglia), Mateusz Klich (Leeds United FC, Anglia), Grzegorz Krychowiak (Lokomotiw Moskwa, Rosja), Karol Linetty (Torino FC, Włochy), Jakub Moder (Lech Poznań), Sebastian Szymański (Dinamo Moskwa, Rosja), Piotr Zieliński (SSC Napoli, Włochy).
  • napastnicy: Robert Lewandowski (FC Bayern Monachium, Niemcy), Arkadiusz Milik (SSC Napoli, Włochy), Krzysztof Piątek (Hertha BSC, Niemcy).

Holandia

Dla odmiany Holendrzy, którzy w niedzielę skończyli mecz z Bośniakami zanim Polacy wyszli na boisko w Reggio Emilia, zafundowali sobie łatwą, lekką i przyjemną grę w Amsterdamie. Przez 59 procent czasu gry byli w posiadaniu piłki, oddali 17 strzałów, z czego aż 11 w światło bramki, i przeprowadzili 72 groźne ataki (dla porównania Polska z Włochami – tylko 28). Statystyki w przypadku ekipy Oranje byłyby zapewne jeszcze lepsze, gdy mecz nie został – de facto – rozstrzygnięty już w pierwszym kwadransie. A po prawdzie to Georginio Wijnaldum potrzebował zaledwie 14 minut do skompletowania dwupaku. Pomarańczowi błyskawicznie osiągnęli przewagę, a obie akcje bramkowe zostały misternie zbudowane z dużej liczby kombinacyjnych podań. Podopieczni Franka de Boera rozgrywali szeroko i bardzo dokładnie, a na szczególne wyróżnienie zasłużyli Denzel Dumfries oraz Steven Berghuis, którym zapisano asysty przy trafieniach Wijnalduma. Podawali bowiem w taki sposób, że pomocnik Liverpoolu nie miał prawa zmarnować wybornych okazji. 

Holandia lubi dyktować warunki na boisku, a Bośniacy oddali pole gry w stopniu porównywalnym do naszego zespołu we wrześniowym meczu w Amsterdamie. Choć wynik niedzielnej potyczki został przesądzony już na początku spotkania, gospodarze pobawili się z rywalami z Bałkanów także na początku drugiej połowy. W bardzo podobny sposób jak w pierwszej części, gdyż przy golu Memphisa Depaya znacznie większą pracę wykonał asystujący Dumfries niż zdobywca trzeciego gola. Po godzinie Oranje byli już na tyle usatysfakcjonowani sprawdzeniem przygotowanych na niedzielę schematów, że pozwolili sobie na rozluźnienie. Koncentrację zgubili jednak tylko na chwilę, dali sobie wbić jedynie honorowego z perspektywy Bośniaków gola. Potem – mimo że wyraźnie oszczędzali siły – kontrolowali sytuację na boisku. Korzystną również z punktu widzenia reprezentacji Polski, bowiem porażka gości oznaczała dla biało-czerwonych pozostanie w Dywizji A Ligi Narodów na kolejną edycję. Co oczywiście ma konkretne przełożenie na stawki, jakie UEFA wypłaca narodowym federacjom.

  • bramkarze: Marco Bizot (AZ Alkmaar, Holandia), Jasper Cillessen (Valencia, Hiszpania), Tim Krul (Norwich City, Anglia).
  • obrońcy: Nathan Ake (Manchester City, Anglia), Daley Blind (Ajax Amsterdam, Holandia), Stefan de Vrij (Inter Mediolan, Włochy), Hans Hateboer (Atalanta Bergamo, Włochy), Patrick van Aanholt (Crystal Palace, Anglia), Owen Wijndal (AZ Alkmaar, Holandia).
  • pomocnicy: Frenkie de Jong (Barcelona, Hiszpania), Mohamed Ihattaren (PSV Eindhoven, Holandia), Davy Klaassen (Ajax Amsterdam, Holandia), Teun Koopmeiners (AZ Alkmaar, Holandia), Donny van de Beek (Manchester United, Anglia), Joel Veltman (Brighton & Hove Albion, Anglia), Tonny Vilhena (FK Krasnodar, Rosja), Georginio Wijnaldum (Liverpool, Anglia).
  • napastnicy: Ryan Babel (Galatasaray Stambuł, Turcja), Steven Berghuis (Feyenoord Rotterdam, Holandia), Steven Bergwijn (Tottenham Hotspur, Anglia), Memphis Depay (Olympique Lyon, Francja), Luuk de Jong (Sevilla, Hiszpania), Donyell Malen (PSV Eindhoven, Holandia), Quincy Promes (Ajax Amsterdam, Holandia), Calvin Stengs (AZ Alkmaar, Holandia).

Polska – Holandia – nasze typy

Faworytem środowego spotkania są Holendrzy. Biorąc pod uwagę jakość zaprezentowaną przez nich w niedzielę w Amsterdamie, i przy jej braku u Polaków w Reggio Emilia – nawet bardziej zdecydowanym niż wskazują kursy bukmacherskie. Goście przyjadą do Chorzowa, żeby w dobrych nastrojach zakończyć rok, zapoczątkować – po okresie gry w kratkę – serię wygranych, i dopracować schematy, które zaczęły dawać rezultaty już w meczu z Bośnią. Ponownie w dobrej dyspozycji strzeleckiej znajdują się Wijnaldum i Depay, którzy – w duecie – w kwalifikacjach mistrzostw Europy strzelili połowę wszystkich holenderskich goli. Wszystko wskazuje więc, że De Boer potrafił wreszcie odblokować i naoliwić mechanizmy, które zatarły się po odejściu Koemana. Trochę czasu to co prawda zajęło, ale należy zakładać, iż tegoroczny zakręt ekipa Oranje ma już za sobą. Właśnie rozpoczęła etap budowy zespołu, który ma zostać ukończony na przesunięte finały Euro 2020. I jest duża szansa, że nowy selekcjoner wyrobi się z tą robotą.

A to nie stanowi dobrego prognostyku dla biało-czerwonych. Nawet jeśli Robert Lewandowski jest podrażniony pustym przebiegiem – praktycznie nie dostawał przecież podań – w spotkaniu z Włochami. Znając ambicję kapitana reprezentacji Polski, z pewnością on także zechce poprawić sobie humor w Chorzowie. Tyle że, jak krzyczał Franciszek Smuda do Jakuba Błaszczykowskiego w reklamie nakręconej przed finałami Euro’12 – sam meczu nie wygra. Może zdobyć gola, i jest na to nawet bardzo prawdopodobne, ponieważ holenderska defensywa nie stanowi w tym roku monolitu – tylko dwa z siedmiu rozegranych meczów kończyła bez straty – ale tylko pod warunkiem, że nasza druga linia będzie miała cokolwiek do zaproponowania. Cokolwiek, czyli będzie w stanie dostarczać piłkę do terminala, jakim powinien być (a w Reggio Emilia nie był) Lewy. W przeciwnym wypadku o sytuacjach podbramkowych napastnik Bayernu będzie musiał zapomnieć. Zresztą, i niezależnie od postawy RL9, każdy inny wynik niż wygrana Holendrów byłby w środowym starciu niespodzianką. Nawet dużą… 

Nasze typy:

  • Pierwszy gol w meczu: Holandia (Superbet, kurs: 1,75)
  • Obie drużyny strzelą gola: NIE (Fortuna, kurs: 2,13)

Według nas warto postawić także typ na to, że Holandia wygra do zera, który u bukmachera Fortuna można postawić z kursem 3,10.

Reprezentacja Polski w Lidze Narodów

Tabela Ligi Narodów w „polskiej grupie”

KlubRMWRPBZBSRBPkt.
Włochy52305239
Holandia52215328
Polska52125417
BIH502339-62
Liga Narodów Dywizja A grupa 1 – tabela
  • RM – rozegrane mecze
  • W – wygrane
  • R – remis
  • P – przegrane
  • BZ – bramki zdobyte
  • BS – bramki stracone
  • RB – różnica bramek

Dotychczas rozegrane mecze:

Polska: 

  • Holandia (w) 0:1, Bośnia (w) 2:1, Włochy (d) 0:0, Bośnia (d) 3:0, Włochy (w) 0:2

Holandia:

  • Polska (d) 1:0, Włochy (d) 0:1, Bośnia (w) 0:0, Włochy (w) 1:1, Bośnia (d) 3:1

Przeglądając tę stronę akceptujesz politykę cookies oraz regulamin strony więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close