Jan Błachowicz – Israel Adesanya kursy bukmacherskie

Jan BłachowiczKurs 2.70
Jan BłachowiczSzanse na wygraną: 39%
Postaw w TOTALbet VS
Israel AdesanyaSzanse na wygraną: 61%
Israel AdesanyaKurs 1.70
Postaw w Fortunie

Stało się! Po zdobyciu mistrzowskiego tytułu wagi półciężkiej UFC, Jan Błachowicz (27-8, 8 KO, 9 Sub) poznał swojego rywala w pierwszej walce o obronę tytułu mistrzowskiego. Jego przeciwnikiem będzie niepokonany mistrz wagi średniej, Nigeryjczyk z nowozelandzkim paszportem Israel Adesanya (20-0, 15 KO). Jest on obecnie trzecim zawodnikiem rankingu najsilniejszej organizacji MMA bez podziału na kategorie wagowe i jednym z najlepszych strikerów w historii tej dyscypliny. „Cieszyński Książe” stanie przed bardzo trudnym zadaniem, jednak już niejednokrotnie udowadniał w Oktagonie, że jak mało kto nie boi się najtrudniejszych wyzwań. Pojedynek planowany jest na początek przyszłego roku, a więc niedługo po tym, jak na świat przyjdzie potomek naszego mistrza. Walka ta już teraz jest dostępna w ofertach niektórych legalnych polskich bukmacherów, a my tradycyjnie postanowiliśmy się im przyjrzeć i wytypować naszego faworyta do wygranej.

Jan Błachowicz – Israel Adesanya kursy bukmacherskie

Na chwilę obecną kursy na to starcie wystawili bukmacherzy Fortuna, STS oraz TOTALbet i kształtują się one w następujący sposób:

ZawodnikFortunaSTSTOTALbet
Jan Błachowicz2,032,602,70
Israel Adesanya1,701,501,45
Błachowicz – Adesanya kursy z dnia 9.11.2020

Faworytem bukmacherów jest Adesanya, co nie powinno szczególnie dziwić – jest to w końcu zawodnik, który jeszcze nigdy nie zaznał goryczy porażki, a do tego posiada wybitne umiejętności kickbokserskie i potrafi bardzo skutecznie bronić się przed obaleniami, co czyni go zawodnikiem niezwykle niewygodnym praktycznie dla każdego rywala. Najwyższy kurs na jego wygraną uzyskamy na chwilę obecną w Fortunie – 1,70.

Z kolei Jan Błachowicz, mimo zdobycia pasa mistrzowskiego UFC, po raz kolejny podejdzie do swojego pojedynku w roli underdoga. Niemniej, jak już wielokrotnie udowadniał, nie przeszkadza mu to w pokonywaniu zawodników z bardzo wysokiej półki, przede wszystkim dzięki tytanicznej pracy jaką wykonują w okresach przygotowawczych. Na wygranej „Księcia” można na chwilę obecną bardzo dobrze zarobić – najwyższy kurs na jego wygraną to 2,70 w TOTALbet.

Statystyki zawodników: Jan Błachowicz - Israel Adesanya

TOTALbet oferuje swoim klientom nie tylko wysokie kursy. Każdy nowo zarejestrowany użytkownik tego serwisu może liczyć na bardzo atrakcyjny bonus powitalny o rekordowej wartości. Ponadto, gracze już posiadający konta u tego operatora mogą na bieżąco brać udział w licznych promocjach, umożliwiających grę bez podatku lub uzyskanie freebetu. Dodatkowo, bukmacher daje swoim nowym użytkownikom możliwości zwiększenia wartości oferty na start za pomocą kodów promocyjnych TOTALbet. Znajdziesz je w Internecie, również bezpośrednio w naszym serwisie.

Jan Błachowicz – Israel Adesanya – analiza

Pora przejść do analizy szans obydwu fighterów. Przyjrzymy się bliżej ich dotychczasowych osiągnięciom sportowym, stylom walki oraz statystykom.

Jan Błachowicz

Jan Błachowicz kursy

Nasz mistrz dywizji półciężkiej, to obecnie jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich sportowców. Mieszane sztuki walki to w końcu jedna z najdynamiczniej rozwijających się dyscyplin sportowych na świecie, a UFC to najsłynniejsza organizacja MMA. Nie powinno więc dziwić, że od czasu wygranej walki z Dominikiem Reyesem nie schodzi z afisza i może liczyć na ogromne zainteresowanie ze strony nie tylko naszych rodzimych mediów.

Trzeba przyznać, że droga „Cieszyńskiego Księcia” do zdobycia upragnionego tytułu nie była usłana różami. Zanim dostał swoją szansę w walce o pas, musiał wcześniej stoczyć dla organizacji prowadzonej przez Danę White’a aż 14 walk w ciągu 6 lat. W tym czasie był bliski utraty kontraktu, kiedy na przestrzeni dwóch lat zanotował 4 porażki i zaledwie 1 zwycięstwo. Szczęśliwie, dzięki determinacji i ciężkiej pracy wygrał 8 z 9 kolejnych pojedynków, przy okazji wprowadzając do mainstreamu pojęcie „legendary Polish power”.

Jan Błachowicz rozpoczął swoją zawodową karierę w 2007 roku, porażką na gali Full Contact Prestige w Poznaniu. Kilka miesięcy po swoim niezbyt udanym debiucie wziął udział w eliminacjach do turnieju dopiero zyskujących wówczas rozgłos Konfrontacji Sztuk Walki. Dzięki trzem wygranym, cieszynianin wziął udział w turnieju KSW 9 i wygrał go, pokonując kolejno Martina Zawadę (29-15, 5 KO, 6 Sub), Antoniego Chmielewskiego (32-18, 5 KO, 18 Sub) i Aziza Karaoglu (10-7, 8 KO, 1 Sub). Trzy lata później, w 2011 roku, zdobył międzynarodowe mistrzostwo KSW w wadze półciężkiej po rewanżowej wygranej z Kameruńczykiem Sokoudjou (19-18, 13 KO 1 Sub). Później trzykrotnie bronił jeszcze tytułu największej polskiej organizacji MMA, po czym w 2014 roku przeszedł do KSW.

Jego dotychczasowy bilans zawodowych walk to 27 wygranych (8 KO, 9 Sub) i 8 porażek (2 KO, 1 Sub). Bilans Błachowicza w UFC to 15 walk, na które składa się 10 wygranych (4 KO, 2 Sub) i 5 porażek (1 KO). Podczas 6 lat w tej organizacji wygrywał m. in. z Jaredem Cannonierem (13-5, 9 KO, 2 Sub), Lukiem Rockholdem (16-5, 6 KO, 8 Sub), Jimim Manuwą (17-6, 15 KO, 1 Sub), czy Coreyem Andersonem (14-5, 6 KO), przy czym z rąk dwóch ostatnich ponosił wcześniej porażki Mimo trudnych początków, od początku wykazywał serce do walki, jednak początkowo brakowało mu kondycji, a do tego musiał dopracować kilka elementów technicznych, w tym zapasy.

37-latek posiada czarny pas w BJJ, jednak wyróżnia się przede wszystkim umiejętnościami walki w stójce, opartymi na muay thai. Posiada nokautujące uderzenie w obydwu rękach, w tym niebezpieczne sierpowe, haki i ciosy podbródkowe. Ma również sporo pary w nogach – jednym z jego popisowych ciosów są potężne lewe kopnięcia na wątrobę, które boleśnie poznał między innymi Dominick Reyes (12-2, 7 KO, 2 Sub). Potrafi walczyć z obydwu pozycji i jest mocny zarówno w ofensywie, jak i w defensywie. Po latach doskonalenia swoich umiejętności można o nim powiedzieć, że jest zawodnikiem kompletnym. Ma 188 cm wzrostu i 198,1 cm zasięgu ramion. Na co dzień trenuje w klubach Berkut WCA Fight Team oraz Ankos Zapasy Poznań.

Israel Adesanya

Israel Adesanya kursy

31-letni mistrz UFC w wadze średniej to obecnie jedno z najgorętszych nazwisk w świecie mieszanych sztuk walki. Dość powiedzieć, że w rankingu „pound for pound” UFC zajmuje trzecie miejsce, tuż za absolutnymi legendami tej dyscypliny, Khabibem Nurmagomedovem (29-0, 8 KO, 11 Sub)  i Jonem Jonesem (26-1,10 KO, 6 Sub). Biorąc pod uwagę fakt, że pierwszy z nich ogłosił niedawno zakończenie kariery, możemy spodziewać się, że Adesanya niedługo awansuje w tym zestawieniu o co najmniej jedno oczko. Nie ma wątpliwości, że jego miejsce w czołówce jest zasłużone – w swojej dotychczasowej karierze, urodzony w Nigerii obywatel Nowej Zelandii, nie zaznał jeszcze smaku porażki.

Israel Mobolaji Temitayo Odunayo Oluwafemi Owolabi Adesanya, bo tak brzmi jego pełne imię i nazwisko, wywodzi się z kickboxingu, w którym stoczył ponad 80 zawodowych walk. Jego bilans w tej dyscyplinie jest w istocie imponujący – 76 walk wygrał (29 KO), 5 przegrał (1 KO), a 2 zremisował. Ma za sobą również kilka zawodowych walk bokserskich i może pochwalić się bilansem 5 wygranych (1 KO) i 1 porażki. Jego kariera w mieszanych sztukach walki przez kilka lat toczyła się równolegle z występami kickbokserskimi i bokserskimi, aż do 2017 roku, kiedy zdobył mistrzostwo australijskiej organizacji MMA, AFC. Kilka miesięcy po zdobyciu tytułu zadebiutował w UFC wygraną nad Robem Wilkinsonem (12-2, 4 KO, 7 Sub) przez TKO w 2. rundzie. Później pokonywał kolejno Marvina Vettoriego (15-4, 2 KO, 9 Sub), Brada Tavaresa (17-6, 5 KO, 2 Sub) i Dereka Bronsona (21-7, 12 KO, 3 Sub).

10 lutego 2019 roku Adesanya zmierzył się z jednym z najsłynniejszych i najlepszych zawodników w historii tej dyscypliny, Brazylijczykiem Andersonem Silvą (34-11, 23 KO, 3 Sub). Pojedynek został uznany najlepszą walką wieczoru gali UFC 234, a Adesanya po jej zakończeniu oddał hołd słynnemu „Pająkowi”. Dzięki tej wygranej Nowozelandczyk dostał walkę o tymczasowy pas wagi średniej z Kelvinem Gastelumem (15-6, 6 KO, 4 Sub), którego ostatecznie pokonał na punkty. Pół roku później został już pełnoprawnym mistrzem po nokaucie na Robercie Whittakerze (22-5, 9 KO, 5 Sub) w 2. rundzie pojedynku na gali UFC 243 w australijskim Melbourne. Od tamtej pory dwukrotnie bronił tytułu, kolejno z Yoelem Romero (13-5, 11 KO) przez decyzję i Paulo Costą (13-1, 11 KO, 1 Sub) przez TKO w 2. rundzie.

Bilans zawodnika znanego jako „The Last Stylebender” to 20 walk i 20 wygranych (15 KO). Jego stylem przewodnim jest oczywiście kickboxing, jednak posiada również niebieski pas w BJJ, choć korzysta z tego stylu głównie do obrony przed obaleniami. Już teraz zaliczany jest do najlepszych strikerów w historii MMA, a jego styl wyróżnia się wyszukanymi uderzeniami, szybkim tempem, znakomitymi unikami i świetną pracą nóg. Jest leworęczny, jednak potrafi walczyć z obydwu pozycji. Często nokautuje swoich rywali (wskaźnik KO 75%), ale potrafi również wywierać na nich presję na pełnym dystansie rundowym. W stójce jest niemal nie do zatrzymania, choć jednocześnie bardzo trudno jest go sprowadzić do parteru. Przy 193 cm wzrostu ma imponujący zasięg 203,2 cm. Mieszka z Auckland, gdzie trenuje w słynnym klubie City Kickboxing, m. in. wraz z mistrzem UFC wagi piórkowej, Alexandrem Volkanovskim (22-1, 11 KO, 3 Sub).

Jan Błachowicz – Israel Adesanya – nasze typy

Starcie dwóch mistrzów UFC zapowiada się jako jeden z najciekawszych pojedynków w mieszanych sztukach walki w przyszłym roku. Niewykluczone jednak, że przyjdzie nam na nie trochę poczekać – Jan Błachowicz zapowiedział, że nie ma zamiaru wchodzić do ringu wcześniej niż w marcu 2021 roku, ponieważ w grudniu ma zostać ojcem. W niedawnym wywiadzie dla „Przeglądu Sportowego” powiedział:

Będę musiał odnaleźć się w nowej sytuacji. Marzec jest dla mnie jedynym sensowym terminem. Teoretycznie mogę walczyć wcześniej, ale po prostu nie będę dobrze przygotowany. Nie chodzi o to, by robić coś za wszelką cenę. Do pojedynku muszę być gotowy w stu procentach. Poza tym widzimy, co dzieje się w kraju. Nikt nie wie, czy nie zostanie wprowadzony kolejny lockdown, a wtedy może nie być, gdzie trenować.

Możemy być pewni, że Błachowicz dołoży wszelkich starań, by odpowiednio przygotować się do tego starcia. Tego samego możemy się również spodziewać po Israelu Adesanyi, który w swoich wypowiedzi nie lekceważy Polaka, doceniając jego siłę fizyczną i umiejętności w parterze, jednocześnie określając jego styl w stójce jako „dziwny”. Faktem jest, że style obydwu fighterów znacznie się od siebie różnią – Nowozelandczyk bazuje na szybkości i dynamice, a Polak posiada umiejętność wyprowadzania uderzeń w najbardziej odpowiednim momencie. To właśnie doskonały timing może okazać się jego największą bronią. Pamiętajmy również, że to Adesanya zmienia dla tej walki kategorię wagową, a dodatkowe 9 kilogramów może negatywnie wpłynąć na szybkość wyprowadzanych przez niego ciosów.

Z drugiej strony, warunki fizyczne byłego kickboksera wydają się być jak najbardziej odpowiednie do występów w tej dywizji – 193 cm wzrostu i 203 cm zasięgu wystarczyły do tej pory na wszystkich rywali w wadze średniej. Tym razem jego przewaga w tym elemencie nie będzie jednak tak wyraźna, co nie zmienia faktu, że nasz rodak będzie musiał skracać dystans do swojego rywala tak, żeby wykluczyć największy atut swojego rywala. Ponadto, Nowozelandczykowi z pewnością trudniej będzie bronić się przed obaleniami niż to miało miejsce w dywizji do 84 kilogramów. Ewentualne sprowadzenie go do parteru dałoby naszemu rodakowi szansę na zakończenie walki przed czasem. Polak będzie miał również bez wątpienia przewagę w sile fizycznej i nawet jeśli jego rywal ma bardzo wysoki współczynnik walk wygranych przez KO, to raczej właśnie Błachowicz będzie polował na posłanie rywala na deski jednym celnym uderzeniem.

Pamiętajmy jednak, że to najpewniej Adesanya będzie wywierał presję na naszym zawodniku w stójce i niewykluczone, że uda mu się go zdominować w tej płaszczyźnie. Niemniej, tak samo przewidywano przed pojedynkiem z Dominickiem Reyesem, który podobnie jak kolejny rywal Błachowicza jest leworęczny. Warto odnotować, że „Cieszyński Książę” nie przegrał jeszcze w UFC pojedynku przeciwko żadnemu mańkutowi – jego bilans z takimi zawodnikami to 3-0. Ma on również korzystny bilans w walkach przeciwko byłym przedstawicielom wagi średniej wygrywał m. in. z Lukiem Rockholdem oraz Jaredem Cannonierem.

Niemniej, Israel Adesanya to zawodnik znacznie młodszy niż dwaj wspomniani fighterzy, a do tego podczas swojej sportowej kariery tylko raz przegrał przed czasem, w dodatku w walce kickbokserskiej. Nie należy więc spodziewać się, że jego szczęka będzie znacznie bardziej wytrzymała niż u np. Rockholda. Wydaje się jednak, że jeśli Błachowicz wyprowadzi celny sierpowy, to pojedynek może zakończyć się ciężkim KO, tym bardziej, że Adesanya nie miał jeszcze okazji walczyć z zawodnikami o tak mocnym uderzeniu jak nasz rodak. Kolejnym atutem Polaka będzie również doświadczenie w MMA – starcie z Nowozelandczykiem będzie jego 36. zawodową walką, w tym 16. w UFC.

Ponadto, chociaż Adesanya jest teoretycznie lepszym strikerem, obydwaj fighterzy mają dość zbliżone statystyki celnych uderzeń – 49% – jednak zawodnik z Auckland wyprowadza ich znacznie więcej – średnio 3,96 na minutę, przy 3,45 uderzeniach cieszynianina. Adesanya jest również rzadziej trafiany – średnio 2,40 razy na minutę (obrona na poziomie 66%)  przy 2,77 ciosach przyjmowanych przez naszego rodaka (obrona na poziomie 54%). Polak co prawda zdecydowanie przeważa w obaleniach – wykonuje ich średnio 1,16 na 15 minut (52%). Jego rywal w tej płaszczyźnie ogranicza swoje działania praktycznie wyłącznie do obrony, przy czym jego skuteczność w tym aspekcie jest fenomenalna i wynosi 87%. Średni czas walk toczonych w UFC przez Jana Błachowicza i Israela Adesanyę to odpowiednio 12:01 i 15:53 minuty.

Podsumowując, chociaż faworytem tego głośno zapowiadanego starcia u bukmacherów jest Adesanya, szans naszego mistrza nie można z pewnością przekreślać. Błachowicz jest na pewno bardziej wszechstronnym i doświadczonym zawodnikiem, jednak najpewniej będzie ustępował swojemu rywalowi w wymianach kickbokserskich, musząc bazować na timingu i skuteczności wyprowadzanych ciosów oraz szukając swojej szansy w sprowadzeniu rywala do parteru. Adesanya z kolei będzie najpewniej chciał wypunktować swojego rywala atakami z dystansu, broniąc się jednocześnie przed obaleniami i unikając klinczu. Polak będzie też z pewnością polował na pojedynczy celny nokautujący cios, a jego rywal starał się będzie bazować na wyszukanych kombinacjach. Argumentem za wygraną „Cieszyńskiego Księcia” będzie to, że najzwyczajniej lubi walczyć z pozycji underdoga oraz oczywiście jego „legendarna polska siła”, która dała mu wygrane w 8 z 9 ostatnich pojedynków. Z pewnością Adesanya nie powinien jej lekceważyć, bo po raz pierwszy w karierze może skończyć na deskach.

Nasz typ:

  • Wygrana Jana Błachowicza po kursie 2,70 @TOTALbet

Przeglądając tę stronę akceptujesz politykę cookies oraz regulamin strony więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close