UFC FN 164: Kursy bukmacherskie

Błachowicz - Jacare - Gala UFC - kursy

Gala federacji Ultimate Fighting Championship po raz kolejny zawita do brazylijskiego Sao Paulo. Nas Polaków najbardziej jednak interesuje fakt, że w oktagonie po raz kolejny zobaczymy najwyżej notowanego polskiego zawodnika mieszanych sztuk walki Jana Błachowicza. „Cieszyński Książe” co prawda od dłuższego czasu zabiega przede wszystkim o pojedynek z mistrzem UFC wagi półciężkiej Jonem „Bonesem” Jonesem, jednak na szansę walki o pas przyjdzie mu jeszcze poczekać. Póki co zobaczymy go w walce z byłym czempionem organizacji Strikeforce w wadze średniej, Brazylijczykiem Ronaldo „Jacare” Souzą.

Przygoda naszego fightera w największej organizacji MMA na świecie trwa w najlepsze. Po wygranej nad Lukem Rockholdem nasz zawodnik wykonał kolejny skok w rankingach wagi półciężkiej i jest obecnie notowany na 6. miejscu. Jego najbliższy rywal z kolei przeszedł do tej dywizji z wagi średniej, podobnie jak dwóch poprzednich rywali wojownika z Cieszyna. Czy najbliższy pojedynek zbliży go do upragnionego pojedynku o tytuł?

Gala UFC w Sao Paulo zapewni ogromne emocje fanom MMA na całym świecie. Nas oczywiście najbardziej będzie interesował występ byłego mistrza KSW. W naszym artykule wydarzeniowym przyjrzyjmy się jego pojedynkowi nieco bliżej pod kątem typerskim i dowiemy się co jeszcze czeka nas podczas gali, która odbędzie się w nocy z 16 na 17 listopada!

UFC FN 164 – karta walk

Brazylijska gala największej na świecie federacji zrzeszającej zawodników mieszanych sztuk walki obfitować będzie w niezwykle ciekawie zapowiadające się pojedynki. Walką wieczoru będzie występ naszego rodaka, który obecnie notowany jest na 6. miejscu w dywizji półciężkiej.

Oto jak przedstawia się pełna karta walk tego wieczoru:

Karta główna:

  • Waga półciężka: Jan Błachowicz (24-8) – Ronaldo „Jacare” Souza (26-7, 1 NC)
  • Waga półciężka: Mauricio „Shogun” Rua (26-11) – Paul Craig (12-4)
  • Waga lekka: Charles Oliveira (27-8, 1 NC) – Jared Gordon (15-3)
  • Waga średnia: Antonio Arroyo (9-2) – André Muniz (18-4)
  • Waga średnia: Markus Perez (11-2) – Wellington Turman (15-3)

Karta wstępna:

  • Waga półśrednia: Sergio Moraes (14-5-1) – James Krause (26-7)
  • Waga piórkowa: Ricardo Ramos (13-2) – Eduardo Garagorri (13-0)
  • Waga lekka: Francisco Trinaldo (23-7) – Bobby Green (24-9-1)
  • Waga półśrednia: Warlley Alves (13-3) – Randy Brown (11-3)
  • Waga piórkowa: Douglas Andrade (25-3, 1 NC) – Renan Barao (34-8, 1 NC)
  • Waga musza: Ariane Lipski (11-5) vs. Veronica Macedo (6-3-1)
  • Waga kogucia: Vanessa Melo (10-6) vs. Tracy Cortez (6-1)

Pojedynki z karty głównej dostępne będą dla widzów kanału Polsat Sport od godziny 2:00 w nocy z soboty 16 na niedzielę 17 listopada. Dostęp do całej gali będą mieli abonenci UFC Fight Pass.

Gala UFC: Jan Błachowicz – Ronaldo Souza – kursy bukmacherskie

Kursy na pojedynki tej gali u legalnych polskich bukmacherów online kształtują się następująco:

Zawodnik 1 Kurs Bukmacher Zawodnik 2 Kurs Bukmacher
J. Błachowicz 1,47 eWinner R. Souza 2,59 STS/Totolotek
M. Rua 1,40 Fortuna P. Craig 3,27 STS
C. Oliveira 1,28 Totolotek J. Gordon 3,60 LVBET
A. Arroyo 1,98 STS A. Muniz 1,80 Fortuna
M. Perez 1,76 eWinner W. Turman 1,99 Fortuna
S. Moraes 2,59 STS J. Krause 1,47 Fortuna
R. Ramos 1,40 Fortuna/Totolotek E. Garagorri 3,0 LVBET/PZBUK
F. Trinaldo 1,85 Fortuna B. Green 1,99 LVBET
W. Alves 1,80 STS R. Brown 1,97 eWinner
D. Andrade 1,45 Fortuna R. Barao 2,85 LVBET/eWinner
A. Lipski 2,11 Fortuna V. Macedo 1,77 LVBET
V. Melo 2,55 LVBET/PZBUK T. Cortez 1,52 STS

Kursy bukmacherskie sprawdzone 14 listopada o godz. 15.00.

Spora część pojedynków Fight Night 164 w Sao Paulo zapowiada się jako bardzo zacięte. Zaliczyć do nich na pewno należy pojedynki Antonio Arroyo z Andre Munizem, Marco Pereza z Wellingtonem Turmanem, Francisko Trinaldo z Bobbym Greenem, Warlley Alvesa z Randym Brownem oraz Veroniki Macedo ze znaną z KSW Brazylijką o polskich korzeniach Arianne Lipski. Z kolei w przypadku walki wieczoru, legalni bukmacherzy internetowi zdecydowanego faworyta do wygranej widzą w osobie Jana Błachowicza, a najwyższy kurs na jego wygraną znajdziemy u bukmachera eWinner.

Obstawiaj wygraną Jana Błachowicza bez ryzyka w Fortunie

Jako że MMA to sport wielce nieprzewidywalny, w którym najmniejszy moment nieuwagi może zadecydować o klęsce danego fightera, warto w odpowiedni sposób zabezpieczyć się przed obstawieniem kuponu. Tego typu możliwość oferuje m. in. bukmacher Fortuna, u którego dostępny jest darmowy zakład bez ryzyka. Każdy nowy gracz otrzymuje szansę postawienia tego typu zakładu, a jeśli dany kupon okaże się nietrafiony, postawione środki wrócą na Twoje konto, uboższe jedynie o wartość podatku. Jeśli chcesz zwiększyć wartość tej oferty na start, nie zapomnij o podaniu kodu promocyjnego podczas zakładania konta w Fortunie!

Jan Błachowicz – Ronaldo Souza – nasza analiza

Do pierwszego gongu tego pojedynku został zaledwie kilkadziesiąt godzin. Warto więc sprawdzić co słychać u obydwu zawodników i dowiedzieć się o nich nieco więcej!

Jan Błachowicz

Najwyżej notowany polski wojownik MMA wraca do oktagonu, by wykonać kolejny krok w kierunku walki o pas największej federacji mieszanych sztuk walki na świecie. Powraca po efektownej wygranej z Lukem Rockholdem na gali UFC 239, na której pokonał swojego rywala przez KO po potężnym lewym sierpowym. Cieszynianin dokonał tego w 98 sekundzie drugiej rundy,

„Cieszyński Książe” bo pod takim przydomkiem znany jest od lat były mistrz KSW, ma za sobą bardzo trudny rok, na początku którego przerwana została jego niesamowita seria czterech wygranych z rzędu. Jego pogromcą okazał się inny reprezentant Brazylii – Thiago Santos, który pokonał Polaka przez TKO w pierwszej minucie 3. rundy pojedynku na gali w czeskiej Pradze.

Cofnijmy się jednak w czasie nieco więcej. 36-letni obecnie fighter rozpoczął swoją zawodową karierę w 2007 roku. Co ciekawe, swój pierwszy profesjonalny pojedynek przeciwko Marcinowi Krzysztofiakowi przegrał przez jednogłośną decyzję sędziów. Na szczęście nie zniechęciło go to, by dalej doskonalić swój fach.

Po pierwszej porażce na gali Full Contact Prestige 3 w Poznaniu, zawodnik z Cieszyna stoczył trzy swoje kolejne pojedynki na jednodniowym eliminatorze KSW we Wrocławiu. Wszystkie swoje walki wygrał. Dzięki triumfowi dostał swoją szansę na gali KSW 8 w Warszawie, gdzie skrzyżował rękawice z Holendrem Andre Fyeetem. Pojedynek przegrał przez poddanie w I rundzie.

Klęska ta musiał podziałać na Błachowicza niezwykle motywująco, ponieważ od walki tej zanotował niezwykłą serię dziewięciu wygranych z rzędu w KSW, która zakończyła się zdobyciem przez niego tytułu. W tym czasie pokonywał m. in. Martina Zawadę, Antoniego Chmielewskiego, Maro Beraka, Julio Brutus, Nikołaja Onikienkę i Daniela Taberę. Wydawało się, że Martin Lewandowski i Maciej Kawulski nie będą w stanie znaleźć dla niego godnego rywala. Wtedy jednak stało się coś nieoczekiwanego…

19 marca 2011 podczas gali KSW 15, Błachowicz skrzyżował rękawice z doświadczonym Kameruńczykiem Rameau Thierrym Sokodjou. Mało kto przewidywał, by rywal z Afryki mógł mu w jakikolwiek sposób zagrozić. Sokodjou miał jednak w zanadrzu tajną broń, którymi były niezwykle mocne low kicki. Po dwóch rundach przyjmowania potężnych kopnięć na nogi Polak nie wyszedł do kolejnej rundy, a sensacyjna wygrana afrykańskiego zabójcy stała się faktem.

Po tej porażce „Książe” zanotował kolejną serię wygranych, tym razem pięciu, w międzyczasie biorąc rewanż na Sokodjou. Sukcesy zaowocowały podpisaniem kontraktu z UFC. Początki w tej federacji były niezwykle trudne – na sześć pierwszych pojedynków wygrał tylko dwa razy i nie było tajemnicą, że jego dalsza kariera w UFC wisiała na włosku. Mimo to, nie poddał się i dzięki zawziętości i ciężkim treningom wrócił na zwycięską ścieżkę.

Jan Błachowicz mierzy 188 cm i ma zasięg ramion wynoszący 198 cm. Jest zawodnikiem, który czuje się dobrze w każdej płaszczyźnie, a specjalizuje się muay-thai i BJJ. Obecnie trenuje w klubie WCA Fight Team. W swoje dotychczasowej karierze stoczył 32 profesjonalne walki, z których 24 wygrał (6 KO, 9 Sub) i 8 przegrał.

Ronaldo “Jacare” Souza

40-letni Brazylijski specjalista od poddań dorobił się ringowego przydomku „Jacare”, który w języku portugalskim oznacza tyle co „Aligator”. Ksywka ta nie powinna dziwić, ponieważ na macie czuje się wyśmienicie, o czym świadczą liczne tytuły w BJJ, grapplingu i submission fighting. Odnosił również spore sukcesy w MMA – na rozkładzie ma m. in. trzech byłych mistrzów UFC w wadze średniej – Robbiego Lawlera, Chrisa Weidmana i Vitora Belforta, jednak nigdy nie miał okazji walki o tytuł tej federacji.

Co ciekawe, pojedynek z Błachowiczem będzie dla niego debiutem w dywizji półciężkiej. Do tej pory Souza święcił triumfy w kategorii do 84 kg, w której udało mu się zdobyć tytuł mistrzowski niegdyś mocnej federacji Strikeforce. Warto odnotować, że pas mistrzowski stracił na rzecz ostatniego rywala naszego rodaka, Luke’a Rockholda.

„Jacare” zadebiutował w UFC w 2013 roku i mimo dość zaawansowanego wieku udało mu się pokonać kilku niezwykle utytułowanych rywali, na czele ze wspomnianymi wcześniej ex-czempionami. W ostatnim czasie walczył jednak w kratkę – wygrał z Timem Boetschem, Derekiem Brunsonem i Chrisem Weidmanem, a przegrywał z Robertem Whitakerem, Kelvinem Gastelumem i w swojej ostatniej walce z Jackiem Hermanssonem.

Ronaldo Souza swoją zawodową karierę w MMA rozpoczął w 2003. Od tamtego czasu stoczył 34 pojedynki, z których 26 wygrał (8 KO, 14 Sub), 7 przegrał, a jedna została uznana za nieodbytą. Mierzy 185 cm wzrostu i ma zasięg równy 183 cm.

Błachowicz – Souza – nasz typ

Jan Błachowicz po raz trzeci z rzędu stoczy pojedynek z bliskim emerytury zawodnikiem, który z dywizji średniej przenosi się do półciężkiej. Ostatnie takie pojedynki z Santosem i Rockholdem kończyły się kolejno porażką i wygraną Polaka. Czy Polak będzie w stanie pokonać kolejnego rywala wywodzącego się z niższej dywizji i wykona kolejny krok do walki o tytuł? Jestem przekonany, że tak.

Faktem jest, że Ronaldo Souza jest zawodnikiem wybitnym, jednak ma już 40 lat na karku i w ostatnich latach stracił wiele ze swojej szybkości i zwinności. Posiada co prawda doskonałe umiejętności walki na macie, jednak tych nie można odmówić także Cieszynianinowi, który mając przewagę warunków fizycznych może nie pozwolić się zdominować mniejszemu przeciwnikowi.

Nasz rodak będzie miał z kolei sporą przewagę w stójce, głównie za sprawą 15 cm większego zasięgu i powinien być w stanie kontrolować walkę w tej płaszczyźnie, uważając jednocześnie na silne ciosy rywala. O KO może być jednak trudno, gdyż „Jacare” w dalszym ciągu posiada wytrzymałą szczękę. Biorąc pod uwagę to oraz doświadczenie obydwu fighterów nie zdziwię się więc, jeśli do wyłonienia zwycięzcy niezbędny okaże się werdykt sędziów. Liczę jednak na to, że młodszy i dysponujący znacznie lepszymi warunkami fizycznymi Błachowicz będzie w stanie rozstrzygnąć ten pojedynek na swoją korzyść i udowodnić, że porażka z Thiago Santosem była jedynie wypadkiem przy pracy.

Nasz typ:

  • Wygrana Jana Błachowicza po kursie 1,47 @eWinner

Typuj zakłady u legalnych bukmacherów

Od czasów wprowadzenia zmian w przepisach tzw. ustawy hazardowej, rynek zakładów bukmacherskich online w Polsce przeżywa prawdziwy renesans. Obecnie, polscy gracze mają dostęp do ofert kilkunastu licencjonowanych bukmacherów. Każdy z nich posiada specjalne zezwolenie wydane przez polskie Ministerstwo Finansów, dzięki któremu ich użytkownicy mogą obstawiać mecze bez ryzyka, że złamią prawo. Poza tym, legalni bukmacherzy online umożliwiają swoim nowym klientom uzyskanie bonusu powitalnego, a jeśli przy rejestracji wpiszesz dedykowany kod promocyjny, wyciśniesz maksymalną sumę środków na start!

Przeglądając tę stronę akceptujesz politykę cookies oraz regulamin strony więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close