Kownacki – Helenius: Kursy bukmacherskie

Przed nami kolejne wielkie bokserskie emocje. Już 7 marca 2020 w Barclays Center na nowojorskim Brooklynie, do ringu po raz kolejny wejdzie najlepszy polski zawodnik wagi ciężkiej, Adam Kownacki (20-0, 15 KO). Jego rywalem tym razem będzie mogący pochwalić się świetnymi warunkami fizycznymi Fin, Robert Helenius (29-3, 18 KO). Pojedynek ten będzie eliminatorem do walki o należący do Anthony’ego Joshuy pas organizacji WBA. Jak zwykle sprawdziliśmy jak to starcie przedstawia się pod względem bukmacherskim.

Adam Kownacki – Robert Helenius – kursy bukmacherskie

Najpierw, poznajmy wysokość kursów bukmacherskich na walkę Kownacki – Helenius u legalnych bukmacherów online.

1X2

Sprawdźmy kursy na najpopularniejszy rynek bukmacherski, czyli 1X2.

Adam Kownacki (1) Remis (X) Robert Helenius (2)
1.20 25.0 4.47
STS/Milenium/forBET Fortuna Fortuna

Zdecydowanym faworytem pojedynku w Barclays Center będzie Adam Kownacki. Niepokonany Polak zmierza ku walce o pas, a każde kolejne zwycięstwo na zawodowych ringach znacznie go do tego celu przybliża. Kwestią czasu wydaje się więc pojedynek z jednym z aktualnych mistrzów świata czołowych organizacji, Anthonym Joshuą lub Tysonem Furym. Jego rywal, chociaż ma już za sobą walki z wysoko notowanymi zawodnikami, notowany jest dopiero w czwartej dziesiątce rankingu najlepszych ciężkich. Kursy bukmacherów wydają się więc być prawidłowo oszacowane.

Obstawiaj walki bokserskie u najlepszych. Wybierz STS!

Bukmacher STS to zdecydowanie największy operator na polskim rynku bukmacherskim. Jego serwis wyróżnia się ogromną ilością zaawansowanych funkcji oraz łatwym do wypłacenia bonusem powitalnym o niewysokich wymaganiach obrotowych. Skorzystać na nim może każdy kto zarejestruje konto u tego bukmachera i dokona pierwszego depozytu. Gracze, którzy zarejestrują się w STS z naszymi ekskluzywnym kodem promocyjnym mogą liczyć na szereg dodatkowych korzyści, na czele z maksymalizacją wartości oferty powitalnej.

Adam Kownacki – Robert Helenius – analiza walki

Pora, by dowiedzieć się więcej na temat obydwu zawodników i samej walki. Spróbujemy również wytypować faworytów pojedynku w nowojorskim Barclays Center.

Adam Kownacki

Popularny „Babyface” to obecnie najwyżej notowany polski bokser wagi ciężkiej – w rankingu Boxrec znajduje się obecnie na 11. miejscu i w swoich 20 dotychczasowych walkach na zawodowych ringach pozostaje niepokonany. Wygląda więc na to, że już niedługo doczekamy się jego pojedynku o tytuł z jednym z dwóch wielkich mistrzów najcięższej dywizji.

Adam Kownacki urodził się w 1989 roku w Łomży, skąd w wieku 7 lat wyemigrował wraz z rodzicami i braćmi do Stanów Zjednoczonych, a dokładniej na Greenpoint w Nowym Jorku. Jak sam twierdzi, przetrwać w nowym środowisku pomógł mu boks, którym na poważnie zajął się w wieku 16 lat po dołączeniu do Gleason’s Gym. Rok później wziął udział w prestiżowym turnieju amatorskim New York Golden Gloves, który wygrał. W kolejnych latach udało mu się powtórzyć ten sukces, a do tego dwukrotnie kończył te zawody na 2. miejscu.

Polski bokser przeszedł na zawodowstwo w 2009 roku. W debiucie znokautował Amerykanina Carossee’a Auponte’a w 22. sekundzie 1. rundy. Swoje kolejne walki toczył z nisko notowanymi bokserami z USA, których jednego po drugim pokonywał przed czasem, a swój pierwszy pojedynek na pełnym dystansie stoczył z Ekwadorczykiem Ytalo Pereą w maju 2015 roku. Na pierwsze poważne walki przyszło mu jednak jeszcze trochę poczekać.

Przełomem w karierze Adama Kownackiego był pojedynek z Arturem Szpilką, 15 lipca 2017 roku. W polsko-polskim pojedynku znokautował swojego rywala w 4. rundzie, po tym jak totalnie zdominował go w ringu. Dzięki temu zwycięstwo „Babyface” zaistniał w światowych rankingach oraz w świadomości kibiców boksu nad Wisłą, a przy okazji zaczął dostawać szanse walki z wyżej notowanymi zawodnikami.

W swoim kolejnym pojedynku, Kownacki zmierzył się z niebezpiecznym Gruzinem Iago Kiladze, którego znokautował w 6. rundzie. Po nim przyszła pora na byłego mistrza świata Charlesa Martina, z którym stoczył pojedynek na pełnym dystansie rundowym. Polak wygrał jednak na punkty i jasne stało się, że zagości w ścisłej światowej czołówce bokserów wagi ciężkiej.

W ubiegłym roku Adam Kownacki dwukrotnie wychodził do ringu i dwa razy schodził z niego jako zwycięzca. Najpierw 26 stycznia rozprawił się z rosłym Geraldem Washingtonem, którego znokautował już w 2. rundzie pojedynku. 3 sierpnia zmierzył się z doświadczonym Chrisem Arreolą. Pojedynek w Barclays Center okazał się jedną z najefektowniejszych walk w wadze ciężkiej w ubiegłym roku. Obydwaj fighterzy dali świetny pojedynek z ogromną liczbą wyprowadzonych ciosów, która na stałe zapisała się na kartach historii boksu. Polak, chociaż wyprowadził mniej ciosów, okazał się jednak skuteczniejszy i zwyciężył jednogłośnie na punkty.

Adam Kownacki w tym miesiącu skończy 31 lat. Mierzy 191 cm i ma zasięg wynoszący 193 cm. Walczy z pozycji klasycznej – jest praworęczny. Znany jest z agresywnego stylu walki i mocnej szczęki – jak dotąd nikt nie był w stanie położyć go na deskach.

Robert Helenius

„Nordycki koszmar”, bo tak zwykło się mówić o tym urodzonym w Sztokholmie bokserze, to od lat jeden z najlepszych bokserów wywodzących się ze Skandynawii. Nie bez znaczenia w osiąganiu sukcesów są jego warunki fizyczne – mierzy 200 cm i ma 201 cm zasięgu ramion. Zanim przeszedł na zawodowstwo osiągał spore sukcesy w boksie amatorskim – zdobył m. in. wicemistrzostwo Europy, a jego rekord z tamtych czasów to 105 zwycięstw, 38 porażek i 1 remis.

Helenius przeszedł na zawodowstwo w 2009 roku i boksował w stajni słynnego promotora Wilfrieda Sauerlanda. W swoim debiucie na zawodowych ringach pokonał Niemca Gene’a Pukalla przez TKO. Później przyszły 4 pojedynki na pełnym dystansie 4. rund, w których wypunktował mniej znanych bokserów, takich jak Czech David Vicena, Turek Ergin Solmaz, Szwajcar Nikola Vujasinović i Litwin Remigijuz Ziausys.

Pierwszym poważnym rywalem Fina był były mistrz Wielkiej Brytanii Scott Gammer, którego znokautował w 6. rundzie. Warto jednak odnotować, że Walijczyk był wówczas u schyłku swojej profesjonalnej kariery i nie przypominał już zawodnika ze swoich najlepszych lat. Ten pojedynek otworzył jednak Heleniusowi drogę do walk ze znacznie lepszymi pięściarzami.

Po pokonaniu Tarasa Bidenki, 30. stycznia 2010 roku zmierzył się z byłym mistrzem świata WBO Lamonem Brewsterem. Helenius znokautował swojego rywala w 8. rundzie pojedynku, kończąc tym samym karierę utytułowanego Amerykanina. Następnie Fin pokonywał kolejno Nigeryjczyka Gbengę Oloukuna, Francuza Gregory’ego Tony’ego oraz Szweda Attilę Levina.

W kwietniu 2011 roku Helenius dostał walkę ze słynnym Samuelem Peterem. Dość niespodziewanie udało mu się pokonać swojego utytułowanego rywala i od tej pory był właścicielem interkontynentalnych pasów WBO i WBA w wadze ciężkiej. Tytułów tych bronił jeszcze siedmiokrotnie, pokonując m. in. Siergieja Liakchovicha, Derecka Chisorę i Michaela Sprotta.

Triumfalny marsz Heleniusa został jednak zatrzymany 2 kwietnia 2016 roku. Jego pierwszym pogromcą okazał się Francuz Johann Duhaupas, który znokautował go w 6. rundzie pojedynku na gali w Helsinkach. Stawką tego pojedynku był pas WBC Silver, a porażka dość mocno zastopowała szybko rozwijającą się karierę „Nordic Nightmare’a”

Od tamtej pory Fin stoczył jeszcze 9 pojedynków, z których 7 wygrał i 2 przegrał. Nie byli to już jednak zawodnicy z najwyższej półki, może poza Dillianem Whitem, z którym przegrał na punkty. Drugim z jego pogromców był wspomniany wcześniej Gerald Washington, który znokautował go w 8. rundzie stoczonego w ubiegłym roku pojedynku. W międzyczasie Helenius wygrywał z niżej notowanymi bokserami, takimi jak Jurij Bykhatsou, Erkan Teper czy Brazylijczyk Mateus Roberto Osorio.

36-letni reprezentant Finlandii stoczył do tej pory 32 zawodowe walki, z których 29 wygrał (3 KO) i 3 przegrał. Walczy z pozycji klasycznej, a jego prawa ręka jest jego największą bronią. Ma 36 lat. W rankingu wagi ciężkiej serwisu Boxrec znajduje się na 33. miejscu.

Adam Kownacki – Robert Helenius – nasze typy

Najbliższy rywal Adama Kownackiego będzie na pewno jednym z bardziej utytułowanych rywali, z którymi przyszło Polakowi walczyć w jego dotychczasowej karierze. Niemniej, jasne jest, że zawodnik ze Skandynawii ma najlepsze lata za sobą i jego ewentualna wygrana traktowana z rozpędzony „Babyfacem” byłaby rozpatrywana w kategoriach sporej sensacji.

Niemniej, nie sposób nie wskazać kilku atutów fińskiego fightera. Na pewno będzie od próbował wykorzystać swoje świetne warunki fizyczne i zmuszać polskiego zawodnika do skracania dystansu, w międzyczasie punktując go swoją dobrą prawą ręką. Będzie to jednak taktyka bardzo trudna w realizacji, tym bardziej, że Polak niejednokrotnie udowadniał, że walka z większymi od siebie zawodnikami mocno mu odpowiada.

Warto odnotować, że obydwu bokserów łączy osoba Geralda Washingtona. Ich doświadczenia ze starć z nim są dla nich jednak skrajnie różne – Kownacki szybko rozprawił się z amerykańskim olbrzymem, a Helenius został przez niego znokautowany w lipcu ubiegłego roku. Jasne jest, że przemawia to na korzyść Polaka, tym bardziej, że jego najbliższy rywal jest bokserem dość podobnym do Washingtona.

Podsumowując, trudno jest mi wierzyć, że pojedynek ten może zakończyć się innym rezultatem niż zwycięstwo Adama Kownackiego przez KO lub TKO. Jego rywal, mimo iż ma na koncie kilka sporych sukcesów, zdążył już nieco zardzewieć i na dobrą sprawę nigdy nie zawitał w ścisłej światowej czołówce. Z kolei przed Polakiem właśnie otwierają się wrota do walk o najwyższe bokserskie laury. Żeby jednak przez nie przejść, będzie musiał najpierw rozprawić się z „Nordyckim koszmarem”, najlepiej w przekonującym stylu.

Nasze typy:

  • Wygrana Adama Kownackiego po kursie 1,20 @STS @Milenium @forBET

Chcesz obstawiać najlepsze walki bokserskie? Rób to legalnie!

Jeśli uważasz, że znasz się na boksie i innych sportach walki i chciałbyś zacząć zarabiać na swojej eksperckiej wiedzy sportowej, to nie pozostaje nam nic innego jak polecić ci usługi bukmacherów online z licencją polskiego Ministerstwa Finansów. Do najlepszych operatorów na polskim rynku bez wątpienia zaliczyć należy Betclic, STS, Fortunę, LVBET, forBET i eWinner. Każdy z nich akceptuje nasze ekskluzywne kody promocyjne, dzięki którym będziesz mógł zmaksymalizować wartość bonusu powitalnego, a co za tym idzie, zwiększysz swoje szanse na wysokie wygrane.

Przeglądając tę stronę akceptujesz politykę cookies oraz regulamin strony więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close