Faworyci Ligi Mistrzów 2019/20 według bukmacherów

Faworyci do zwycięstwa Ligi Mistrzów 2019/20
  • Co sprawdzamy?

Kursy wystawiane przez polskich bukmacherów na rozgrywki Ligi Mistrzów i Ligi Europy edycji 2019/2020.

  • Czego dzięki nam się dowiesz?

Jaki procent faworytów przegrywa swoje mecze i jakie są średnie kursy na poszczególne drużyny i ich przeciwników.

  • W jakim okresie?

Przez cały czas trwania rozgrywek, czyli do sierpnia 2020. Treść aktualizujemy na bieżąco.

Za nami stojący na fantastycznym poziomie sezon 2018/19 rozgrywek Ligi Mistrzów. Zarówno faza grupowa jak i pucharowa dostarczyły niezapomnianych emocji. Nie będziemy ukrywać, że dla bukmacherów również była to udana edycja. Jak zapewne domyślają się wszyscy, zakłady wzajemne największe zyski osiągają w momencie porażek faworytów, a tych w poprzednim sezonie nie brakowało. W 1/8 finałów odpadł obrońca tytułu Real Madryt, który zarówno w pierwszym meczu jak i w pojedynku rewanżowym wskazywany był w zakładach wzajemnych online jako zespół w większymi szansami na awans. Na tym samym etapie rozgrywek z marzeniami o triumfie musiało pożegnać się PSG, które niespodziewanie uległo w meczu rewanżowym Manchesterowi United. W spotkaniach ćwierćfinałowych doszło do kolejnych niespodzianek. Odpadły Juventus i Manchester City, czyli zespoły, których ambicje właścicieli sięgały nie tylko finału, ale przede wszystkim triumfu w całych rozgrywkach. Zakończenie przygody na tym etapie zostało przyjęte z ogromnym rozczarowaniem zarówno w Turynie i po niebieskiej stronie Manchesteru. O półfinałach chyba nie musimy wspominać, bo liczba zwrotów akcji przerosła oczekiwania wszystkich ekspertów.

Liga Mistrzów 2019/2020 – faworyci bukmacherów

Dlaczego o tym wszystkim wspominamy? Ponieważ podjęliśmy decyzję, że sprawdzimy edycję 2019/2020 pod kątem bukmacherskim. Monitorując kursy jakie wystawią wszystkie legalne firmy bukmacherskie sprawdzimy, która drużyna stawiana jest w roli faworyta poszczególnego starcia. Oczekujemy, że kursy dadzą nam odpowiedź na pytanie kto w drodze do finału zmierzy się z teoretycznie najsłabszymi przeciwnikami. Zobaczymy, która drużyna sprawi największe niespodzianki itp. Przede wszystkim odpowiemy na pytanie nurtujące wszystkich typerów: ile razy analitycy bukmacherscy mylą się w swoich przewidywaniach i które spotkania warto obstawiać jeśli chce się wygrać.

Kogo przed startem sezonu stawiano w roli faworyta Ligi Mistrzów i jak zmieniła się sytuacja po jesiennych meczach. 17 września, a więc w dniu pierwszych meczów fazy grupowej Champions League analitycy polskich zakładów wzajemnych zakładali, że największe szanse na podniesienie pucharu mają zespoły Manchesteru City oraz FC Barcelony. Natomiast tuż po losowaniu fazy pucharowej drużyny z najniższymi kursami na końcowe zwycięstwo to Manchester City i Liverpool. Jednak warto zaznaczyć, że patrząc na kursy bukmacherskie, szanse drużyny prowadzonej przez Pepa Guardiolę wzrosły z 17% do 25%. Jak widać najbardziej rozczarowała postawa Realu Madryt i Juventusu. Przed startem rozgrywek za zwycięstwo Królewskich mogliśmy obstawić po kursie 8,50, natomiast przed 1/8 finału mogliśmy to zrobić po kursie 20,00.

Szanse na zwycięstwo w LM 2019/2020

1/8 finału Ligi Mistrzów

W związku z epidemią koronawirusa obecna edycja Ligi Mistrzów zostanie dokończona na specjalnych warunkach. Formuła turnieju finałowego, który będzie miał miejsce w sierpniu w Lizbonie stwarza szanse dla słabszych na papierze drużyn na sprawienie niespodzianki. Od meczów ćwierćfinałowych do dalszej rundy awansuje zespół, który okaże się lepszy po 90 minutach, w dogrywce lub w karnych, a więc nie będziemy mieli do czynienia z spotkaniami rewanżowymi. Mimo wszystko jak na ten moment nie ma to większego wpływu na kursy na faworytów.

Zdaniem bukmacherów udostępniających zakłady na końcowego zwycięzcę Ligi Mistrzów 2019/2020 największe prawdopodobieństwo triumfu wciąż przypisuje się Manchesterowi City. Kursy kształtują się obecnie na poziomie 4,00 co oznacza, że analitycy zakładów wzajemnych są zdania, że jest ok. 25 proc. szans na wygraną The Citizens w całych rozgrywkach. Drugi do tej pory Liverpool odpadł już z rywalizacji i na jego miejsce wskoczył Bayern Monachium. Co ciekawe niektóre zakłady są nawet zdania, że to na szyjach Bawarczyków 23 sierpnia w Lizbonie zawisną złote medale, ponieważ można znaleźć zakłady, które płacą za takie zdarzenie 3,80. Tym samym drużyna Hansa Dietera Flicka zanotowała największy postęp, ponieważ Bayernowi przypisywano jedynie 9 proc. szans, po fazie grupowej szanse wzrosły o 4 punkty procentowe, a dziś wzrosły o kolejne 12 punktów procentowych. Na trzecim miejscu wymiennie bukmacherzy stawiają na Paris Saint Germain i na Barcelonę. Obecnie prawdopodobieństwo triumfu tych ekip na podstawie kursów bukmacherskich wynosi ok. 15 proc.

Piątą drużyną w kolejce jest Atletico Madryt, za wygraną którego można wygrać 15 złotych przy każdej postawionej złotówce (oczywiście należy jeszcze odjąć podatek obliczony od stawki zakładu). W dalszej kolejności na liście faworytów do zwycięstwa w Lidze Mistrzów znajdziemy dwie włoskie ekipy i jedną niemiecką: Juventus, Atalantę oraz RB Lipsk. Analitycy przyjmują, że prawdopodobieństwo triumfu tych zespołów wynosi ok. 6 proc. Kolejną drużyną jest Real Madryt, który ma 4 proc. Szans na końcowe zwycięstwo, następnie Napoli z 2 proc. Przedostatnim zespołem w kolejce jest Olympique Lyon z 1 proc. szans, a na końcu Chelsea Londyn, która na nikłe szanse szacowane na poniżej 0,5 proc. Prawdopodobieństwa zwycięstwa. Kursy sprawdzaliśmy przed meczami rewanżowymi 1/8 finałów, więc z dużą dozą pewności można stwierdzić, że kursy na Manchester City, Bayern Monachium, Barcelonę, Juventus, Olympique Lyon, Napoli, Chelsea oraz Real Madryt mogą jeszcze ulec zmianie na korzyść tych zespołów. Oczywiście na bieżąco będziemy o tym informować.

Sezon 2019/2020 – wyniki fazy grupowej

Przy opisie Ligi Mistrzów należy wyodrębnić dwie fazy. Pierwsza to rozgrywki grupowe, w których bardzo często dochodzi do sytuacji, w której bardzo silne ekipy mierzą się ze zdecydowanie słabszymi zespołami z mniej znaczących lig i rzadko zdarza się, że tracą punkty. W obecnie trwającym sezonie w 96 meczach w 63 przypadkach wygrywali faworyci (66% wszystkich spotkań fazy grupowej), 22 pojedynki (23%) zakończyły się remisem, a w 11 meczach (11%) wygrywała drużyna, która przed meczem nie była uznawana za faworyta.

10 największych niespodzianek jesiennych meczów grupowych (na podstawie wysokości kursów przedmeczowych)

  • 26 listopada 2019 r. Manchester City 1:1 Szachtar Donieck – najwyższy kurs 9,3
  • 18 września 2019 r. Bayer Leverkusen 1:2 Lokomotiw Moskwa – najwyższy kurs 8,8
  • 5 listopada 2019 r. FC Barcelona 0:0 Slavia Praga – najwyższy kurs 6,34
  • 10 grudnia 2019 r. Ajax Amsterdam 0:1 Valencia – najwyższy kurs 5,85
  • 10 grudnia 2019 r. Inter Mediolan 1:2 FC Barcelona – najwyższy kurs 5,6
  • 26 listopada 2019 r. Atalanta Bergamo 1:1 Manchester City – najwyższy kurs – 5,49
  • 2 października 2019 r. RB Lipsk 0:2 Olimpique Lyon – najwyższy kurs 5,49
  • 18 września 2019 r. Real Madryt 2:2 Club Brugge – najwyższy kurs – 5,28
  • 2 października 2019 r. Genk 0:0 Napoli – najwyższy kurs 5,01
  • 27 listopada 2019 r. RB Lipsk 2:2 Benfica – najwyższy kurs 4,84

Sprawdziliśmy również jakie wyniki najczęściej padały w meczach opisywanej fazy.

  • 2:1 lub 1:2 – 15 meczów – 15,63% ogółu;
  • 2:0 lub 0:2 – 15 meczów – 15,63% ogółu;
  • 1:0 lub 0:1 – 9 meczów – 9,38% ogółu;
  • 3:0 lub 0:3 – 8 meczów – 8,33% ogółu;
  • 1:1 – 8 meczów – 8,33% ogółu;
  • 2:2 – 8 meczów – 8,33% ogółu;
  • 3:1 lub 1:3 – 7 meczów – 7,29 ogółu;
  • 0:0 – 4 mecze – 4,17% ogółu;
  • 4:1 lub 1:4 – 4 mecze – 4,17% ogółu;
  • 4:0 lub 0:4 – 3 mecze – 3,13% ogółu;
  • 3:2 lub 2:3 – 3 mecze – 3,13% ogółu;
  • 5:0 lub 0:5 – 3 mecze – 3,13% ogółu;
  • 6:0 lub 0:6 – 2 mecze – 2,08 ogółu;
  • 6:2, 2:7, 4:3, 5:1, 4:4, 3:3, 4:2 – 1 mecz – 1,04%.

Jak to wyglądało w poprzednim sezonie w europejskich pucharach?

W minionym sezonie w 96 meczach grupowych 59-krotnie (61% meczów) wygrywali faworyci, 25 razy (26% meczów) padł remis i tylko 12 razy (13% meczów) zwycięski z boiska schodził tzw. underdog. Diametralnie inne wyniki zaczęły się pojawiać w momencie startu rundy pucharowej. W jej ramach rozegrano 29 spotkań i drużynom typowanym na zwycięzców udało się wygrać 15 z nich (52% meczów), aż 11 razy triumfowały zespoły skazywane przez zakłady wzajemne na porażkę (38 % meczów rundy pucharowej). Co ciekawe jedynie w trzech pojedynkach (Lyon – Barcelona, Liverpool – Bayern i Juventus – Ajax) padł remis.

Statystyki Ligi Mistrzów

W Lidze Europy rozegrano 205 spotkań, w których 112 razy (55% wszystkich meczów) zwycięzcami okazywały się drużyny stawiane przez zakłady bukmacherskie w roli faworyta, 39 starć (19% ogółu) zakończyło się wynikiem remisowym, w 54 przypadkach (26%) zespołom, którym analitycy przypisywali mniejsze szanse udało się przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

Polskie drużyny w LM

Pracę nad projektem zaczęliśmy już od meczów fazy play-off Champions League. Wiemy, że nie wszyscy z Was wiedzą o istnieniu tego etapu rozgrywek. Zapewniamy, że jest, co więcej oferta na mecze sanmaryńskiego SP Tre Penne, andorskiego FC Santa Colma, kosowskiego KF Feronikeli Glogovac oraz gibraltarskiego Lincoln Red Imps znalazła się na stronach wszystkich polskich bukmacherów online.

Jakie są szanse Piasta Gliwice?

Jak wyglądały szanse Mistrza Polski? Piast Gliwice przystępował do losowania pierwszej rundy eliminacji LM ze współczynnikiem 3,850 w rankingu klubowym co powodowało, że nie był rozstawiony i wylosował mistrza Białorusi BATE Borysów (współczynnik 27,500). Oczywiście – patrząc na wartość  współczynnika – faworyt tego starcia był jasny i miało to swoje przełożenie na kursy bukmacherskieNa ich podstawie można było stwierdzić, że bukmacherzy średnio przyznawali Piastowi jedynie 30% szans na awans. Zdaniem analityków zakładów bukmacherskich online szanse na zwycięstwo Piasta w pierwszym meczu były jeszcze mniejsze, ponieważ wynosiły jedynie 15%, prawdopodobieństwo remisu oceniane było na 25 %, natomiast zwycięstwo BATE 60%. Spotkanie na Białorusi zakończyło się remisem, a zdaniem wielu obserwatorów drużyna Mistrza Polski była w tym spotkaniu lepsza. Taki rozwój sytuacji miał swoje odzwierciedlenie kursach bukmacherskich na rewanż. Do pojedynku w Gliwicach Piast przystępował w roli faworyta do zwycięstwa Piast: 50%, Remis : 25%, BATE: 25% oraz do awansu 65% vs 35%. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wygraną gości 1:2 i tym samym podopieczni Waldemara Fornalika odpadli z rywalizacji o Ligę Mistrzów. Jednak ich przygoda z eliminacjami europejskich pucharów nie dobiegła końca, ponieważ Mistrz Polski miał jeszcze szanse zagrać w rozgrywkach Ligi Europy. Ich rywalem w II rundzie eliminacji była łotewska FC Ryga. W pierwszym spotkaniu nie obyło się bez nerwów, Mistrz Polski co prawda wygrał 3:2, ale stracił dwie bramki po katastrofalnych błędach defensywy. Przed drugim meczem Piast był zdecydowanym faworytem zarówno do awansu do kolejnej rundy (80% szans na awans) oraz do zwycięstwa w rewanżu – 45%. Niestety skończyło się kompromitacją i sensacyjną porażką 2:1, która eliminowała Piasta z tegorocznych zmagań z drużynami z Europy.

W pierwszych meczach o awans do LM najwyższy kurs na wygraną Piasta znajdowaliśmy w LV BET. Warto dodać, że bukmacher ten był przez dłuższy czas oficjalnym sponsorem mistrza Polski. Z kolei w następnych rundach bardzo wysokie kursy można było uzyskać u nowego oficjalnego sponsora Piasta, czyli w zakładach bukmacherskich BetClic.

Polskie drużyny w Lidze Europy

Pod lupę zdecydowaliśmy się wziąć również mecze Ligi Europy. Metodologia i pomysł na opisanie poszczególnych etapów rozgrywek jest dokładnie taki sam jak w przypadku Ligi Mistrzów. Jednak obszarem, który interesuje nas szczególnie w rozgrywkach Ligi Europy jest postawa polskich drużyn. Mieliśmy nadzieję, że będziemy mogli analizować kursy Cracovii, Lechii i Legii dłużej niż do sierpnia. Niestety te dwa pierwsze zespoły odpadły w rundach, w których rozpoczynały swoje eliminacje.

Lechia i Cracovia podobnie jak Piast miały niski współczynnik 3,850 co sprawiało, że w przypadku przebrnięcia do dalszych rund trafiłyby na silniejszych rywali. Europa najszybciej zweryfikowała zespół z Krakowa, który musiał pożegnać się z rozgrywkami już w pierwszej rundzie, w której przegrał dwumecz z wicemistrzem Słowacji DAC Dunajska Streda (współczynnik 3,125). Legia trafiła na zespół College Europa FC (Gibraltar, współczynnik 2,000), który w preeliminacjach pokonał US Saint Julia (Andora, współczynnik 1,250) i nie bez kłopotów przeszła do drugiej rundy, w której zmierzy się z  KuPS Kuopio (wynik pierwszego spotkania 0:2). Najtrudniejsze zadanie czekało Lechię Gdańsk, ponieważ zespół Piotra Stokowca trafił na Broendby Kopenhaga, czyli zwycięzcę dwumecznu z  Interem Turku (wynik w dwumeczu 4:3). Faworytem starcia z lechistami była czwarta drużyna duńskiej Ekstraklasy, która może pochwalić się współczynnikiem 7,500.  Analitycy bukmacherscy pracujący dla polskich firm faworyta pierwszego spotkania widzieli w zespole Legii i dawali drużynie Aleksandara Vukovica 70% szans na awans do kolejnej rundy. Pierwszy mecz został rozegrany na boisku przy Łazienkowskiej i zakończył się skromym zwycięstwem gospodarzy. To spowodowało, że w zakładach bukmacherskich szanse na awans wicemistrzów Polski wzrosły do 90%. Legioniści byli też postrzegani jako faworyt rewanżu: KuPS – 25%; Remis – 25%; Legia – 50%. Po nienajlepszej grze i bezbramkowym remisie drużyna Legii Warszawa jako jedyny polski przedstawiciel zakwalifikowała się do kolejnej rundy eliminacji. W niej zmierzy się z greckim Atromitosem i zdaniem bukmacherów była faworytem pierwszego spotkania, a obie drużyny miał takie same szanse na awans do fazy grupowej (Legia 50% i Atromitos 50%). Po bezbramkowym remisie w Warszawie i przewadze Legii, bukmacherzy zmienili kursy na awans na korzyść wicemistrzów Polski (awans: Atromitos – 35 %, Legia – 65 %). Legia była też faworytem spotkania rewanżowego (wynik końcowy: Atromitos 25%, remis – 30%, Legia 45%) i z tego zadania się wywiązała pokonując greków 0:2. W decydującej rundzie play-off do Warszawy przyjechało Glasgow Rangers, które było faworytem zarówno pierwszego spotkania (Legia 30% – remis 30% – Rangers – 40%) jak i całego dwumeczu (prawdopodobieństwo awansu Legii 35%,prawdopodobieństwo awansu Rangers 65%). Pierwszy mecz zakończony wynikiem 0:0 nie zmienił kursów na szanse na awans do fazy grupowej, ale kursy na mecz rewanżowy zdecydowanie wskazywały na zespół z Glasgow. Ostatecznie sprawdziły się przywidywania bukmacherów i to Szkoci po zwycięstwie 1:0 awansowali do fazy grupowej Ligi Europy.

Zdecydowanie trudniejsze zadanie stało przed Lechią Gdańsk. Biało-zieloni zagrali w europejskich pucharach po raz pierwszy od 36 lat. Dzięki korzystnemu rezultatowi w pierwszym meczu (Lechia wygrała 2:1), bukmacherzy zmienili kursy na awans. Przed pojedynkiem w Gdańsku analitycy zakładów wzajemnych oceniali, że zdobywca Pucharu Polski ma 35% szans na awans, a Broendby 65%, natomiast przed meczem rewanżowym w roli faworyta stawiani są podopieczni Piotra Stokowca (Lechia – 60%; Broendby 40%). Co ciekawe kursy trzydrogowe na spotkanie w Kopenhadze wyraźnie wskazywały na gospodarzy (Broendby 55% szans na zwycięstwo, remis – 25%, zwycięstwo Lechii – 20%). O losach dwumeczu musiała decydować dogrywka i mimo, że Lechia spośród polskich drużyn zaprezentowała się najlepiej to musiała pożegnać się z marzeniami o grze w fazie grupowej Ligi Europy.

Przeglądając tę stronę akceptujesz politykę cookies oraz regulamin strony więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close