Diamentowa Liga 2019. Zakłady bukmacherskie w lekkoatletyce

Diamentowa Liga 2019 - zakłady

Lekkoatletyka nazywana jest królową sportu. Na to zaszczytne miano pracowała od wieków. W końcu to jedna z najstarszych dyscyplin sportu. Człowiek, od samego początku swoich dziejów, chodził, biegał, skakał, pokonywał przeszkody, rzucał kamieniami czy dzidami. Później przerodziło się to w rywalizację. Nic więc dziwnego, że zainteresowanie lekkoatletyką w wielu zakątkach naszego globu, w tym także w Polsce, jest ogromne.

Na świecie nie brakuje imprez, podczas których lekkoatleci mogą prezentować pełnię swoich umiejętności. Jedną z nich jest niewątpliwie Diamentowa Liga, która uchodzi za cykl najbardziej prestiżowych mityngów w tej dyscyplinie. Może nie jest ona stawiana na równi rangą z igrzyskami olimpijskimi czy mistrzostwami świata i Europy, ale sportowcy zawsze traktują ją bardzo poważnie z kilku powodów. Po pierwsze, stwarza możliwość uzyskania minimów na wspomniane imprezy. Po drugie, zawodnicy walczą o atrakcyjne nagrody pieniężne. Za zwycięstwo w całym cyklu organizator przewidział 50 tysięcy dolarów. Spore sumy można zyskać też za wygranie poszczególnych mityngów. I po trzecie wreszcie, lekkoatleta, który na koniec zmagań odbiera diament, udowadnia wszystkim, że nie miał „dnia konia”, a zwycięstwo zawdzięcza hektolitrom wylanego potu na treningach przez cały sezon.

Diamentowa Liga na stałe zagościła w lekkoatletycznym kalendarzu w 2010 roku. Składają się na nią co najmniej 12 mityngi w sezonie (w tym roku – 14). O tym, jak istotną rolę odgrywa ona w karierach sportowców, może świadczyć fakt, że co roku wyzwania podejmują wielkie gwiazdy. I tak też na przełomie lat rękawice podjęli m.in. multimedalista olimpijski, sprinter Usain Bolt, mistrz olimpijski z Londynu z 2012 roku, tyczkarz Renaud Lavillenie czy genialna i mająca w dorobku ogromny worek medali skoczkini wzwyż, Blanka Vlasić.

Czy Polacy zdobędą w Diamentowej Lidze 2019 złoty medal?

Pokaż wyniki

Diamentowa Liga 2019. Na kogo warto stawiać?

Analizując oferty bukmacherów, warto też zapoznać się z kilkoma nazwiskami lekkoatletów, którzy specjalizują się w dyscyplinach, w których Polacy odgrywają marginalne role. Tak jest choćby w biegu na 100 metrów, gdzie wielkim faworytem każdego mityngu jest w tym sezonie Amerykanin Christian Coleman czy w rywalizacji płotkarzy na 110 metrów, gdzie dwa biegi wygrał już w tej edycji Diamentowej Ligi pochodzący z Rosji, a startujący jako sportowiec niezależny, Siergiej Szubienkow.

Wśród pań z kolei na dobrej drodze do zdobycia diamentu jest Dalilah Muhammad. Amerykanka wygrała już dwa z trzech biegów na 400 metrów przez płotki w Diamentowej Lidze w tym roku i ma sporą przewagę punktową nad rywalkami.

Jakie zakłady są dostępne u bukmacherów?

Przy okazji poszczególnych mityngów, polscy bukmacherzy przygotowują dość bogate oferty dla kibiców. I tak też można doszukać się zakładów na zwycięzcę konkurencji, wytypowanie zawodnika, który sklasyfikowany zostanie w pierwszej trójce czy pojedynek head to head (który sportowiec wygra bezpośrednią rywalizację). Ponadto, dla osób, które lubią głębokie analizy, bukmacherzy oferują również typy poniżej/powyżej. Dotyczą one czasu, punktów czy uzyskiwanych odległości.

Diamentowa Liga – polski bohater

Choć w ostatnich latach w lekkoatletyce mamy wysyp polskich medali na wielkich imprezach, a na Starym Kontynencie Polska urosła nawet do miana potęgi w tej dyscyplinie, to jednak Diamentowa Liga tego nie potwierdza. Na tym froncie mamy jednego, wielkiego bohatera. A jest nim Piotr Małachowski. Nasz dyskobol to jeden z najbardziej utytułowanych zawodników w tym cyklu, bo aż cztery razy sięgał po diament. I choć kilku innych reprezentantów Polski ocierało się o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej DL (Adam Kszczot, Robert Urbanek, Tomasz Majewski byli drudzy w przeszłości), to jednak prawdziwym dominatorem jest wspomniany Małachowski.

Być może diamentów do Polski trafiłoby więcej, gdyby organizatorzy stworzyli odpowiednie warunki do rywalizacji w rzucie młotem. Wśród pań króluje niepodzielnie od wielu lat Anita Włodarczyk, a w szeregach panów polsko-polską walkę toczą Paweł Fajdek i Wojciech Nowicki. Ze względów logistycznych, ale też i z uwagi na bezpieczeństwo kibiców, młociarze mogą tylko dopingować swoich kolegów z reprezentacji w innych konkurencjach.

Superbohater jest tylko jeden

Od początku istnienia Diamentowej Ligi w jej szeregach przewinęło się wiele gwiazd. Superbohater jest jednak tylko jeden. W siedmiu z dziewięciu dotychczas przeprowadzonych edycji zwyciężał francuski tyczkarz, mistrz olimpijski z Londynu z 2012 roku, Renaud Lavillenie. Po sześć diamentów sięgali z kolei Amerykanin Christian Taylor (trójskok), Kolumbijka Caterine Ibarguen (trójskok, skok w dal) i Chorwatka Sandra Perković (rzut dyskiem).

Diamentowa liga – dyscypliny

Cykl Diamentowej Ligi 2019 wystartował 3 maja tradycyjnie w stolicy Kataru, w Dosze. Ponadto, zawodnicy mieli okazję walczyć już o punkty w Szanghaju, Sztokholmie, Rzymie, Oslo i ostatnio w Rabacie. Przed nami jeszcze osiem zawodów, które odbędą się kolejno w: Eugene (30 czerwca), Lozannie (4-5 lipca), Monako (11-12 lipca), Londynie (20-21 lipca), Birmingham (18 sierpnia), Paryżu (23-24 sierpnia), Zurychu (28-29 sierpnia) i zmagania zwieńczone zostaną w Brukseli (5-6 września). Na tegoroczną rywalizację w Diamentowej Lidze składają się zatem aż 14 mityngi.

Przeanalizujmy, w których dyscyplinach w tym roku największe szanse na celebrowanie sukcesów mają nasi reprezentanci i na kogo warto stawiać u legalnych bukmacherów.

Biegi na 800/1500 metrów mężczyzn

Jeśli mowa o biegach średniodystansowych, to od razu w Polsce na myśl przychodzą dwa nazwiska – Adam Kszczot i Marcin Lewandowski. Pierwszy z nich nazywany jest „Profesorem”. Trzykrotny mistrz Europy to specjalista w biegu na 800 metrów. W Dosze i Rzymie nie pokazał jeszcze pełni swoich umiejętności, ale Kszczot to zawsze faworyt do podium. Po trzech mityngach jednak nie do zatrzymania jest wicemistrz olimpijski z Londynu, Botswańczyk Nijel Amos, który pewnie zmierza po zwycięstwo w cyklu.

Marcin Lewandowski z kolei biega i na 800 metrów, i na 1500. Na razie lepiej radzi sobie na tym drugim dystansie, gdzie rywalizuje z grupą Kenijczyków, wśród których bryluje obecnie Timothy Cheruiyot. Polak na europejskich bieżniach czuje się jednak znakomicie, więc warto na niego stawiać przy okazji biegów odbywających się na Starym Kontynencie.

Bieg na 400 metrów kobiet

Szybko biegać potrafią też panie, a zwłaszcza dwukrotna mistrzyni Europy z Berlina z ubiegłego roku, Justyna Święty-Ersetic. Jej koronny dystans to 400 metrów. Jak na razie w Diamentowej Lidze Polka nie rozwinęła pełnego wachlarza swoich umiejętności, ale nasza reprezentantka walkę ma we krwi, więc na pewno jeszcze niejeden raz w tym sezonie o niej usłyszymy. Póki co głośniej jest o zawodniczce z Bahrajnu, Salwie Eid Naser, która wygrała trzy mityngi i będzie faworytką również w kolejnych zawodach z cyklu DL.

Skok o tyczce

Przed kilkoma laty największą uwagę polskich kibiców przyciągała rywalizacja pań w skoku o tyczce, gdzie zawsze o wysokie cele walczyły Monika Pyrek i Anna Rogowska. Obecnie więcej emocji dostarczają nam panowie. Piotr Lisek i Paweł Wojciechowski znajdują się w ścisłej czołówce klasyfikacji Diamentowej Ligi. Nie zmienia to jednak faktu, że pod nieobecność Renauda Levilleniego, największym faworytem każdego konkursu, wszędzie tam, gdzie się pojawi, jest przewodzący w wyścigu po diament, Amerykanin Sam Kendricks.

Pchnięcie kulą kobiet i mężczyzn

Tomasz Majewski może być dumny ze swoich następców. W pchnięciu kulą mamy ich aż dwóch. Konrad Bukowiecki i Michał Haratyk powoli rozkręcają się w Diamentowej Lidze. Nieco uśpieni są natomiast mistrz świata z Pekinu z 2015 roku, Amerykanin Joe Kovacs i brązowy medalista igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro, Nowozelandczyk Tomas Walsh. Ci panowie jednak na pewno jeszcze nie jeden raz staną na podium w Diamentowej Lidze.

Wśród pań z kolei mocno liczymy na Paulinę Gubę, mistrzynię Europy z Berlina z ubiegłego roku. Na razie jej dyspozycja jest daleka od ideału, ale 28-latka na pewno jeszcze „wystrzeli” z formą. Póki co jednak warto stawiać na Amerykankę Chase Ealey i Chinkę Lijiao Gong, które stoczyły ze sobą świetne boje o zwycięstwo w Szanghaju i Oslo.

Rzut dyskiem

Coraz dalej, co bardzo cieszy, zaczyna rzucać Piotr Małachowski. Najbardziej utytułowany, polski sportowiec w Diamentowej Lidze co prawda ma w tym sezonie niewielkie szanse na piąty diament w kolekcji, ale podium w poszczególnych mityngach znajduje się w jego zasięgu. Apetyty na sukces swojego lekkoatlety w klasyfikacji końcowej zaostrzają jednak tym razem Szwedzi. Jak na razie równych sobie nie ma Daniel Stahl. Poza tym, do światowej czołówki zaczyna przebijać się Jamajczyk Federick Dacres.

Skok wzwyż

Kibice, którzy chcieliby stawiać u bukmachera na Sylwestra Bednarka w skoku wzwyż, na razie powinni się z tym wstrzymać. Doświadczony Polak, który w 2009 roku został brązowym medalistą mistrzostw świata w Berlinie, cały czas szuka swojej formy i znaleźć jej nie może. Bednarek dyspozycji zazdrości swojemu sąsiadowi, Ukraińcowi Bohdanowi Bondarence, który poluje na swój drugi diament w kolekcji.

Rzut oszczepem

Trzy razy był mistrzem Polski w rzucie oszczepem, ale na arenie międzynarodowej na razie brakuje mu sukcesów. Może przełamie się wreszcie w Diamentowej Lidze. Mowa o Marcinie Krukowskim, który obiecująco wypadł choćby w maju w Szanghaju. Jak dotychczas jednak, poza zasięgiem rywali byli Chao-Tsun Cheng z Tajwanu i Andreas Hofmann z Niemiec. Jeśli nie złapią kontuzji, kolejne miejsca na podium obu lekkoatletów są kwestią czasu.

Zarejestruj konto i odbierz bonusy

Przy okazji mityngów w Diamentowej Lidze, ale również mając na uwadze inne dyscypliny, warto zarejestrować konto u legalnego bukmachera przez naszą stronę. Z nami zyskasz najwyższe bonusy w Polsce w Fortunie, STS, Totolotek, forBET, PZBUK, TOTALbet i Milenium. Ponadto, kilku bukmacherów zagwarantuje wysokie zakłady bez ryzyka (w Fortunie wynieść może on do 130 złotych) i duże bonusy od wpłaty. Dla przykładu w forBET można zyskać 2200 złotych na starcie, a LV BET przygotował pakiet powitalny dla kibiców wynoszący aż 1500 złotych.

Przeglądając tę stronę akceptujesz politykę cookies oraz regulamin strony więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close