Błachowicz – Teixeira – kursy bukmacherskie

Jan Błachowicz
Jan BłachowiczKurs 1.50Postaw w SuperbetSzanse na wygraną: 68%
VS
Glover TeixeiraKurs 3.20Postaw w FortunieSzanse na wygraną: 32%
Glover Teixeira

4 września na gali organizowanej w Las Vegas do drugiej obrony tytułu mistrza UFC wagi półciężkiej przystąpi Jan Błachowicz. Tym razem rywalem polskiego wojownika będzie Glover Teixeira. Doświadczony Brazylijczyk po raz drugi w swojej karierze stanie przed szansą na wywalczenie najbardziej prestiżowego trofeum w świecie MMA. Kto wyjdzie z tej rywalizacji zwycięsko?

Błachowicz – Teixeira – kursy na UFC 266

Zdecydowanym faworytem bukmacherów jest Polak, który ostatnimi występami wszedł do czołówki najlepszych zawodników świata bez podziału na kategorie wagowe. Brazylijczyk długo czekał na swoją mistrzowską szansę i zrobi wszystko, żeby ją wykorzystać. Jak prezentują się kursy na tę walkę? Najwięcej za wygraną Glovera Teixeiry płaci Noblebet i Fortuna. Z kolei na naszego rodaka najwyższy kurs wystawił bukmacher TOTAlbet, Superbet i forBET.

BukmacherJan BłachowiczGlover Teixeira
TOTALbet1.502.55
LVBET1.333.10
forBET1.502.60
Fortuna1.343.20
STS1.422.85
Superbet1.502.60
Noblebet1.303.25
Kursy zaktualizowane 19.05.2021

Polak nie był faworytem w czterech z pięciu ostatnich walk, jednak wszystkie kończyły się jego zwycięstwami. Wydaje się, że bukmacherzy internetowi w końcu uwierzyli w legendarną polską siłę “Księcia z Cieszyna”. Czy tym razem warto na niego postawić?

Jan Błachowicz

38-latek z pewnością nie myśli jeszcze o zakończeniu kariery, ale już dzisiaj nikt nie ma wątpliwości, że zostanie zapamiętany jako najlepszy zawodnik w historii polskiego MMA. W swoim debiucie w 2007 roku przegrał z Marcinem Krzysztofiakiem, co jest świetnym uplastycznieniem przebiegu kariery oraz charakteru Jana Błachowicza. Jego droga na szczyt była długa i wyboista, zwłaszcza po podpisaniu kontraktu z Ultimate Fighting Championship. Wcześniej zawodnik z Cieszyna był jedną z twarzy KSW. Na galach największej polskiej organizacji Błachowicz występował trzynaście razy.  W 2014 roku uznał jednak, że czas spróbować swoich sił w starciach z najlepszymi na świecie.

Początki w UFC były trudne. Z pierwszych sześciu walk Polak wygrał tylko dwie. Przełamanie nastąpiło pod koniec 2017 roku, kiedy większość skreśliła już Błachowicza i nie wierzyła w jego plan podboju Stanów Zjednoczonych. Błachowicz wygrał po kolei z Devinem Clarkiem, Jaredem Cannonierem, Jimim Manuwą oraz Nikitą Kiriłowem. Potem pojawiła się porażka z Thiago Santosem, jednak był to jedynie wypadek przy pracy. Polak wrócił na zwycięski szlak, nokautując Luke’a Rockholda, a po zwycięstwach z Ronaldo Souzą oraz Coreyem Andersonem, został wyznaczony do walki o wakujący tytuł UFC w wadze półciężkiej. Pas należał wcześniej do Jona Jonesa, który przeniósł się do dywizji ciężkiej. Rywalem Błachowicza w najważniejszym pojedynku w karierze był Dominick Reyes. Walka była zaskakująco jednostronna, a naładowany energią Polak pokazał swoją legendarną siłę, nokautując przeciwnika w drugiej rundzie.

W ostatnim występie Błachowicz nie tylko bronił swojego trofeum po raz pierwszy, ale stanął także przed szansą, aby pokazać, że jego wygrana nie była jedynie kwestią szczęścia. Tym razem po przeciwnej stronie klatki pojawił się niepokonany mistrz wagi średniej Israel Adesanya, który chciał zostać jednym z nielicznym podwójnych mistrzów UFC. Polak doskonale rozwiązał ten pojedynek taktycznie – zdominował fizycznie faworyzowanego rywala oraz kilka razy obalił go, odbierając mu jego największą broń, czyli walkę w stójce. Dla Błachowicza było to prawdopodobnie najbardziej satysfakcjonujące zwycięstwo w karierze. 38-latek potwierdził po raz kolejny, że pomimo zaawansowanego wieku i blisko 15-letniej już kariery w mieszanych sztukach walki, cały czas się rozwija, robi postępy oraz staje się coraz lepszym zawodnikiem. Tym razem zaimponował przede wszystkim przygotowaniem mentalnym oraz konsekwencją.

Glover Teixeira

Zawodnik z Brazylii walczy zawodowo w klatce jeszcze dłużej niż Błachowicz. Glover Teixeira debiutował w MMA w 2002 roku i podobnie jak Polak, rozpoczął od porażki. Później było już tylko lepiej, a seria efektownych wygranych, głównie na galach organizowanych w Ameryce Południowej, doprowadziła do podpisania kontraktu z UFC. Brazylijczyk rozpoczął od pięciu zwycięstw, pokonując po drodze m.in. słynnego Quintona Jacksona. Tak efektowna seria pozwoliła mu przystąpić do walki o mistrzowski pas wagi półciężkiej z Jonem Jonesem. Teixeira robił co mógł, ale przegrał na punkty z silnym oraz świetnym technicznie Amerykaninem.

Po porażce w walce o tytuł, kariera Brazylijczyka wyhamowała. Zwycięstwa przeplatane były porażkami, a na przełom trzeba było czekać aż do 2019 roku. Teixeira ponownie zaliczył serię pięciu efektownych wygranych, pieczętując ją poddaniem Thiago Santosa – ostatniego pogromcy Błachowicza. Po tym występie pewne było, że zawodnik z Brazylii zapracował sobie na mistrzowski pojedynek, co potwierdził także szef UFC Dana White. Teixeira ma 41 lat i jest jednym z weteranów Ultimate Fighting Championship. Od niemal dekady uznawany jest za czołówkę swojej kategorii wagowej, jednak walki mistrzowskie często go omijały.

Brazylijczyk jest zawodnikiem ofensywnym, a jednym z jego największych atutów jest mocne uderzenie. Teixeira znakomicie odnajduje się także w parterze, a w klatce zawsze zachowuje chłodną głowę. Lubi także pójść do przodu i wchodzić w wymianę, podejmując przy tym spore ryzyko. Kilka takich szarż przypłacał w przeszłości porażkami, ale w ostatnich kilkunastu miesiącach, to on zawsze wychodził z takich konfrontacji zwycięsko.

Jan Błachowicz – Glover Teixeira – typy bukmacherskie

Wielu ekspertów twierdzi, że Jan Błachowicz w roli mistrza wagi półciężkiej przeszkadza najważniejszym osobom w UFC. Nie ustają głosy, że właściciele największej światowej organizacji MMA woleliby w tym miejscu widzieć bardziej rozpoznawalne w Stanach Zjednoczonych nazwisko. Na razie nie widać jednak nikogo, kto mógłby zagrozić Polakowi, więc wygląda na to, że UFC zaakceptowało Błachowicza jako panującego czempiona i dają mu okazję do uczestniczenia w pojedynku, który powinien obfitować w fajerwerki. Obaj zawodnicy znani są z ofensywnego stylu. Ich warunki fizyczne są niemal identyczne. Podobne mają także atuty – dobrze czują się w stójce, ponieważ mają czym uderzyć, ale świetnie odnajdują się również w parterze. Wydaje się, że Błachowicz jest trochę młodszą oraz bardziej dynamiczną i wszechstronną wersją Brazylijczyka.

Pojedynek od pierwszego gongu powinien obfitować w emocje. Można spodziewać się, że obaj zawodnicy będą chcieli ruszyć do przodu i narzucić swoje warunki. Bardziej skłonny do ryzyka powinien być Teixeira. Ma 41 lat i na pewno jest w pełni świadomy, że jeśli przegra, to kolejnej szansy na zdobycie mistrzowskiego pasa może nie otrzymać. Jak to przełoży się na jego postawę? Na pewno postawi wszystko na jedną kartę i nie będzie kalkulował. W przypadku Brazylijczyka oznacza to walkę otwartą i aktywną. Im szybciej Teixeira narzuci swoje warunki, tym szybciej zmusi Błachowicza do aktywności. Polak nie może sobie pozwolić, aby przespać początek pojedynku. W przeszłości miał z tym problemy, jednak wraz z wiekiem, Błachowicz dużo szybciej zaczął wchodzić w walkę. Niewykluczone jednak, że w pierwszej rundzie polski zawodnik będzie walczył spokojnie i sprawdzi, na jak duże ryzyko będzie gotowy jego przeciwnik. W przypadku bardzo otwartej walki ze strony Teixeiry, można spodziewać się ryzykownych i zdecydowanych ataków. Błachowicz na pewno nie przestraszy się siły Brazylijczyka i podejmie wymianę.

Ostatnie pojedynki z udziałem Polaka pokazują, że techniką bokserską Błachowicz prawdopodobnie góruje nad każdym rywalem w kategorii półciężkiej. Błachowicz bardzo się w tym elemencie rozwinął, a dodatkowo dysponuje naprawdę ciężkimi rękami. Przekonał się o tym niemal każdy z jego ostatnich dziesięciu rywali. To właśnie po celnym lewym sierpowym Polak wygrywał m.in. pojedynek z Lukem Rockholdem czy walkę o pas UFC z Dominikiem Reyesem. Kontrujące uderzenia z lewej ręki oraz lewy prosty również będą bardzo ważnym elementem w starciu z Teixeirą. Można spodziewać się, że Błachowicz ruszy odważniej do przodu w drugiej rundzie. Brazylijczyk jest zawodnikiem z mocną szczęką i dobrą wydolnością, dlatego proces kruszenia jego defensywy raczej nie będzie zbyt szybki. Polak jest jednak w stanie to zrobić.

Zbudowany zwycięstwem nad Israelem Adesanyą polski zawodnik z pewnością będzie musiał być równie konsekwentny jak w ostatnim pojedynku, ale tym razem będzie mógł pozwolić sobie na więcej aktywności z stójce. Kluczem do wygranej mogą być kontrujące akcje Błachowicza, który z pewnością będzie miał przed sobą walczącego bardzo odważnie przeciwnika. Polak musi wybierać odpowiednie momenty do ataku i wyprzedzać Brazylijczyka. Wydaje się, że wszystkie atuty w swoich rękach przed tym pojedynkiem posiada właśnie Błachowicz. Jest silniejszy, szybszy oraz z każdym pojedynkiem wygląda na coraz bardziej kompletnego zawodnika. Teixeira w ostatnim czasie miał naprawdę dobrą serię, ale w jego arsenale brakuje elementu, którym mógłby zakończyć panowanie Polaka w kategorii półciężkiej. Brazylijczyk nie będzie łatwym rywalem, jednak jeśli Błachowicz nie zanotuje nagłego regresu formy, powinien sobie w tym starciu poradzić. To powinien być emocjonujący i prowadzony w szybkim tempie pojedynek. Teixeira zaatakuje jako pierwszy, ale prawdopodobnie zderzy się z bardzo silną oraz kontrującą polską ścianą, która przełamie weterana z Ameryki Południowej. Błachowicz po tej walce dalej powinien dzierżyć mistrzowski pas UFC.

  • Nasz typ: Jan Błachowicz wygra przed czasem (kurs: 2.55, STS)

Przeglądając tę stronę akceptujesz politykę cookies oraz regulamin strony więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close