Adam Kownacki – Chris Arreola: Kursy bukmacherskie

Kownacki - Arreola - kursy

Zakład bez ryzyka 130 PLN łączy się z bonusem powitalnym 1000 PLN + 20 PLN bez depozytu na start

JAK ODEBRAĆ BONUS NA WALKĘ?
1. Przejdź do bukmachera 2. Załóż konto z kodem promocyjnym 3. Odbierz bonus bez depozytu lub wpłać depozyt 4. Postaw na walkę !
(pierwszy zakład bez ryzyka do 100 PLN 130 PLN – zwrot stawki w przypadku nietrafionego typu)

Noc z 3 na 4 sierpnia czasu polskiego będzie kolejną ważną datą w polskim boksie. Właśnie wtedy, w nowojorskiej Barclays Center, do ringu po raz kolejny wyjdzie nasz najlepszy “ciężki”, Adam Kownacki, który tym razem skrzyżuje rękawice z jednym z czołowych bokserów amerykańskich, Chrisem Arreolą. Jeśli nasz rodak wygra, wykona kolejny krok na drodze do walki o tytuł jednej z czterech najbardziej prestiżowych federacji.

W ciągu ostatnich kilku lat, urodzony w Łomży „Babyface” cały czas wspina się po rankingowej drabinie, na której szczycie znajdują się mistrz WBC, Deontay Wilder oraz mistrz organizacji IBF, WBO, WBA i IBO – Andy Ruiz Jr, który sensacyjnie pokonał Anthony’ego Joshuę. Porażka Brytyjczyka była, póki co największą sensacją roku 2019 w boksie, ponieważ to właśnie w nim wielu ekspertów upatrywało zawodnika zdolnego zunifikować wszystkie tytuły.

W kolejce do najwyższych laurów czeka również inny bokserski czempion rodem z Wielkiej Brytanii, Tyson Fury. On jednak skupia się obecnie na przygotowaniach do rewanżu ze wspomnianym Wilderem. Przewidywana data tego pojedynku to 1. grudnia tego roku i nie ma szans, by którykolwiek z niepokonanych fighterów zdecydował się w międzyczasie skrzyżować rękawice z fighterem tej klasy co Adam Kownacki. Nasz rodak będzie więc najprawdopodobniej musiał uzbroić się w cierpliwość i czekać na nowe rozdanie w wadze ciężkiej.

Póki co, musi rozprawić się z Chrisem Arreolą, który mimo 38 lat na karku jest w dalszym ciągu liczącym się nazwiskiem na rynku dywizji ciężkiej. Do tego dwoma ostatnimi zwycięstwami sygnalizuje, że nie powiedział jeszcze ostatniego. Jasne jest jednak, że do walki z Polakiem podejdzie z pozycji outsidera. Nasz rodak z kolei będzie miał za zadanie wygrać ten pojedynek i to najlepiej w stylu, który nie pozostawi żadnych wątpliwości co do tego kto był lepszy. Sam „Babyface” stwierdził, że kibiców zgromadzonych w hali na Brooklynie jak i przed telewizorami czeka „walka roku”.

Pojedynek Kownacki – Arreola będzie miał nie tylko ciekawy wymiar sportowy, ale również bukmacherski. Wiedzą o tym zarówno fani boksu, którzy będą chcieli zawrzeć to wydarzenie na swoim kuponie, jak i legalni bukmacherzy, którzy prześcigają się w tym, który z nich zaoferuje najwyższe kursy na tę walkę. Żeby ułatwić Ci poszukiwania jak najlepszej oferty bukmacherskiej, porównaliśmy je za Ciebie, a do tego zebraliśmy i spisaliśmy najważniejsze dane dotyczące obydwu bokserów.

Kursy Kownacki vs Arreola na Fortuna
Kursy z dnia 04.08.2019 godz. 01:27 CET – Fortuna Zakłady Bukmacherskie

Adam Kownacki – Chris Arreola – kursy bukmacherskie

Ażeby tradycji stało się zadość, nasz tekst rozpoczynamy od zestawienia najwyższych kursów na ten niezwykle ciekawy pojedynek.

1X2

Sprawdźmy kursy na zakład trzydrogowy 1X2 na ten pojedynek.

Kownacki Remis Arreola
1.10 23.0 9.0
Milenium forBET forBET

Wystarczy rzut oka na kursy, by mieć pewność, że nasz rodak podejdzie do tego pojedynku z pozycji zdecydowanego fightera. Co prawda, sama filozofia wagi ciężkiej opiera się na tym, że nawet najdrobniejszy moment dekoncentracji może doprowadzić do sensacyjnego rozstrzygnięcia, jednak tym razem trudno nie zgodzić się z bukmacherami, którzy kursy na wygraną Polaka wyceniają na pograniczu opłacalności. Niemniej jako zapewne niejedyny fan polskiego boksera wychowanego na Brooklynie, będę chciał zawrzeć tę walkę na swoim kuponie. Jeśli i Ty masz taki zamiar, to oczywiście polecam obstawiać właśnie wygraną Polaka. Najlepszy kursy na jego wygraną uzyskamy w Milenium. Z kolei wygraną Arreoli lub remis najkorzystniej typować u bukmachera forBET.

Bukmacher z atrakcyjną ofertą na start? Wybierz forBET!

Jeśli trafiłeś na naszą stronę, to istnieje wielkie prawdopodobieństwo, że szukasz dobrego bukmachera, u którego możesz zyskać nie tylko dostęp do atrakcyjnej oferty sportowej i kursowej, ale również skorzystać z wysokiego bonusu na start. Tego typu bukiem jest na pewno forBET, który ma w swojej ofercie bonus od trzech pierwszych depozytów. To jedyna w swoim rodzaju promocja na naszym rynku. Jeśli jednak to Cię nie satysfakcjonuje, to koniecznie skorzystaj z naszych specjalnych kodów promocyjnych, dzięki którym dodatkowo zostaniesz uprawniony do zakładu bez ryzyka oraz freebetu.

Adam Kownacki – Chris Arreola – analiza walki

Doszliśmy do punktu kulminacyjnego naszego artykułu. Dowiedzmy się więc nieco więcej na temat obydwu bokserów i sprawdźmy w jaki sposób może zakończyć się ten pojedynek.

Adam Kownacki

Adam „Babyface” Kownacki urodził się 27 marca 1989 roku w Łomży, skąd w wieku 7 lat wyemigrował wraz z rodzicami do Stanów Zjednoczonych. Razem zamieszkali na znanym z licznej Polonii Greenpoincie. Jak sam twierdzi, jego miłość do boksu rozpoczęła się, podobnie jak w przypadku wielu innych Polaków w kraju i zagranicą, od śledzenia pojedynków legendarnego Andrzeja Gołoty.

Kownacki Adam

Swoje treningi rozpoczął w wieku 16 lat, kiedy zawitał do słynnego Glenson’s Gym. Niemal od razu ujawnił się w nim naturalny talent do tego sportu, a już rok później zaliczył pierwsze duże osiągnięcie jako amator – wygrał prestiżowy turniej Golden Gloves stanu Nowy Jork. Wynik ten udało mu się jeszcze jeden raz powtórzyć po trzech latach, a w międzyczasie dwa razy zajął w nim drugie miejsce.

Po wygraniu Złotych Rękawic w 2009 roku, przeszedł na zawodowstwo, a swojego pierwszego rywala, Carossee’a Auponte’a, posłał na deski w 22. sekundzie pierwszej rundy. Podobnie było w ośmiu kolejnych walkach – „Babyface” za każdym razem kończył swoich rywali przed czasem, przez KO lub TKO. Pierwszą zawodową walkę na pełnym dystansie stoczył w swoim 10. pojedynku, kiedy po raz pierwszy wyszedł na ring w Barclays Center. Wygrał jednak jednogłośnie na punkty z twardym Ekwadorczykiem Ytalo Pereą.

Kownacki na tej wygranej jednak nie poprzestał i za każdym razem dostawał coraz mocniejszych rywali. Pokonywał kolejno Rodneya Hernandeza, Danny’ego Kelly’ego, Jessego Barbozę i Joshuę Tufte’a. Swoją 16. zawodową walkę miał stoczyć z byłym pretendentem do tytułu WBC, Arturem Szpilką. Faktem jest, że przed walką z bokserem z Wieliczki, Adam Kownacki znany był nad Wisłą jedynie grupie najbardziej zagorzałych bokserskich zapaleńców i chyba mało kto typował jego wygraną. Ostatecznie jednak znokautował bardziej znanego rywala i automatycznie okrzyknięto go najlepszy polskim „ciężkim”.

Od czasu pojedynków z Arturem Szpilką, Adam Kownacki zaczął pukać coraz poważniej do światowej czołówki. Swoje aspiracje do walki o tytuł potwierdził nieco ponad rok później kiedy pokonał byłego mistrza świata IBF, Charlesa Martina, jednogłośnie na punkty. Mimo iż Martin należał do najkrócej panujących mistrzów wagi ciężkiej w historii, wynik poszedł w świat, a Kownacki zaczął być notowany w okolicach pierwszej 10 wagi ciężkiej. Od tamtej wygranej stoczył jeszcze jeden pojedynek – 26 stycznia tego roku znokautował w 2. rundzie mającego świetne warunki fizyczne Geralda Washingtona.

Adam Kownacki pozostaje niepokonany na zawodowych ringach – na 19 pojedynków wszystkie wygrał, z czego 15 razy kończył swoich rywali przed czasem. Mierzy 191 cm i może pochwalić się zasięgiem ramion wynoszącym 193 cm. Walczy z pozycji klasycznej. Zajmuje 5. miejsce w rankingu federacji WBC, 4. miejsce w rankingu IBF i 7. w mniej liczącym się IBO. Prestiżowy magazyn „Ring” umieścił go z kolei na 9. miejscu wśród najlepszych ciężkich.

Chris Arreola

Popularny „Koszmar” to zawodnik, który od wielu lat regularnie toczy walki z najbardziej znanymi nazwiskami wagi ciężkiej. Amerykanin co prawda nigdy mistrzem świata nie został, jednak aż trzykrotnie podchodził do walki o pas i za każdym razem była to walka w ramach organizacji WBC. Niemniej, z pewnością nie jest postacią anonimową w zawodowym boksie, również w naszym kraju.

Arreola Chris

Chris Arreolą miał już okazję walczyć z zawodnikiem znad Wisły – w 2010 roku, niedługo po swojej pierwszej przegranej walce o tytuł, Amerykanin skrzyżował rękawice z Tomaszem Adamkiem. Po świetnym pojedynku, przez jednogłośną decyzję wygrał „Góral”, który dał wówczas jasny sygnał, że w dywizji ciężkiej chce walczyć o najwyższe laury. Zresztą Arreolę łączy z Adamkiem jeszcze jedno – w swoich najlepszych latach obydwaj zostali zweryfikowani przez trzęsącego w tamtych czasach najcięższą dywizją, Witalija Kliczkę.

Poza pojedynkiem z ukraińskim mistrzem, „The Nightmare” miał jeszcze okazję walczyć o pas mistrza świata z Bermanem Stivernem, którego wyższość w ciągu swojej kariery musiał uznać dwukrotnie, a także z obecnym mistrzem WBC, Deontayem Wilderem. Chociaż w tym ostatnim pojedynku został poddany przez swojego trenera w 8. rundzie, a sam ogłosił zakończenie kariery, po walce stwierdził, że Wilder uległby Kliczce, którego ciosy jego zdaniem były dużo mocniejsze.

Chris Arreola jednak nie wytrzymał długo bez boksu. Po powrocie pod koniec 2018 roku zdążył zanotować dwie wygrane, z dość nisko notowanymi amerykańskimi bokserami, Maurenzo Smithem i Jeanem Pierrem Augustinem. Co ciekawe obydwie walki zakończył przed czasem, co może świadczyć o tym, że być może nie jest w najgorszej formie.

W swojej zawodowej karierze, Chris Arreola stoczył 44 pojedynki, z których 38 wygrał, 5 przegrał i 1 zremisował. 33 nokauty, które ma w dorobku świadczą o dużej sile ciosu, jednak faktem jest, że nie należy do najzwinniejszych bokserów. Mierzy 191 cm wzrostu, ma 193 cm zasięgu i jest praworęczny. Boxrec notuje go obecnie na 41. miejscu wśród bokserów wagi ciężkiej.

Adam Kownacki – Chris Arreola – nasze typy

Zarówno Kownacki jak i Arreola nie należą do gabarytowo największych przedstawicieli wagi ciężkiej. Obaj mają niemal identyczne warunki fizyczne – 191 cm wzrostu i 193 cm zasięgu. Dzieli ich za to ogromna różnica wieku i doświadczenia na zawodowych ringach – jako zawodowiec Kownacki wejdzie do ringu po raz 20., podczas gdy dla jego rywala będzie to już 45. pojedynek. Na korzyść Polaka na pewno przemawia fakt, że jest od Amerykanina 9 lat młodszy, co nawet jak na wagę ciężką jest różnicą bardzo dużą i może mieć wpływ na rezultat.

Nie zapominajmy również, że „Babyface” jest nadal niepokonany, a w swoich ostatnich pojedynkach wyglądał na bardzo pewnego siebie, nawet kiedy męczył się z Charlesem Martinem. Ponadto, Polak zawalczy tak naprawdę u siebie, a w hali Barclays Center, która znajduje się niedaleko miejsca, w którym dorastał, jest praktycznie rezydentem. Będzie mógł oczywiście liczyć również na wsparcie polskich kibiców, którzy coraz chętniej widzą w nim następcę Andrzeja Gołoty.

Jego rywal z kolei buńczucznie zapowiada, że potwierdzi swoją przynależność do czołówki wagi ciężkiej. Niemniej, jak sam twierdzi, kolejna porażka w zawodowym ringu będzie równoznaczna z zakończeniem przez niego kariery. Moim skromnym zdaniem jego słowa mogą zostać bardzo brutalnie zweryfikowane. Kownacki jest na fali, a przy okazji na najlepszej drodze do walki o tytuł zawodowego mistrza świata. Pozostaje mu robić swoje i czekać na wynik walki Wilder-Fury. Stawiam więc na wygraną mocno bijącego „Babyface’a” przed czasem. Jakikolwiek inny werdykt będzie sporą niespodzianką.

Nasze typy:

  • Wygrana Adama Kownackiego po kursie 1,10 @Milenium
  • Walka potrwa powyżej 6.5 rundy po kursie 2,35 @LV BET
  • Walka potrwa pełen dystans po kursie 5,90 @LV BET

Typuj walki i wygrywaj gotówkę u licencjonowanych buków online!

Jeśli jesteś pełnoletni to nic nie szkodzi na przeszkodzie byś mógł typować mecze ulubionych drużyn i walki ulubionych fighterów legalnie. Wystarczy, że założysz konto online u jednego z bukmacherów ze specjalną licencją polskiego Ministerstwa Finansów. W ten sposób nie będziesz naruszał obowiązującego w naszym kraju prawa fiskalnego, a do tego będziesz mógł zdobyć bonus powitalny. Jeśli chcesz zyskać jeszcze więcej środków na start, to podczas rejestracji podaj jeden z naszych kodów bonusowych!

Przeglądając tę stronę akceptujesz politykę cookies oraz regulamin strony więcej informacji

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close